Fantastyka · 2 min czytania
Symbol Grzechu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Weszła do szarego, bogato zdobionego na zewnątrz kościoła. Boso stąpała po zimnych płytkach. Biała, krótka i zwiewna sukienka ocierała się o jej zamarznięte ciało, długie, blond loki łagodnie podskakiwały razem z jej krokiem. Blada twarz i sine usta stwarzały kontrast łagodnym rysom twarzy. Dawno opuszczony kościół, w środku był opustoszały. Drewniane ławki były połamane i powywracane, płyty, na których stąpała pękały ze starości. Przez dziury w wielkiej kopule nad dziewczyną zaczął padać śnieg. Delikatnie, wolno i równomiernie jak gdyby miał wyznaczony tor lotu. Stanęła w centralnym punkcie, podniosła łagodnie wzrok…bała się. Na samym końcu stała złota waga. Lśniła, wyglądała na nienaruszoną. Była pięć razy większa od dziewczyny stojącej w bezruchu. Na jednej z szal leżała naga ona, skulona z zamkniętymi oczami i spokojnym wyrazem twarzy. Na drugiej szali leżało nadgryzione jabłko jej wielkości. Na czubku wagi widniała złota klepsydra z kilkoma ziarnkami piasku. Było ich niewiele i