Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 6 min czytania

Szacunek ludzi ulicy, czyli polskie subkultury

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Peja wstawia się za wszystkimi „ludźmi ulicy” czyli narkomanami, ale nie tylko, bo młodzieżą żyjącą na osiedlach, która zajmuje się jedynie piciem i paleniem papierosa za papierosem, czy dewastowaniem różnych miejsc publicznych jak place zabaw. Wyraża swoje emocje, dość agresywnie, w piosenkach „Szacunek ludzi ulicy” czy „Uliczna sława”. Nie podobają mu się radia, które emitują „popowe popierdółki” jak to ujmuje w swojej piosence, buntuje się przeciw ludziom prostym, pokazuje, że życie „ludzi ulicy” jest ukrywane, przekleństwa cenzurowane, ”społeczeństwo co nie chce, zmiany na lepsze”. Trochę za bardzo agresywnie, ale pokazuje „tę gorszą Polskę”. Nie tę słodką. Nie tę, co udaje, że jest dobrze. Jego teksty, napełnione przekleństwami, są szczere aż do bólu. „Szacunek ludzi ulicy, bez tego zostajesz z niczym” prosty, z rymem tekst, pokazuje brutalną prawdę, że jeśli nie zachowamy szacunku dla ludzi ulicy, zostaniemy z niczym, zniszczą nas. Jak duży jest problem grupy społecznej jaką jest narkomania? Wydawałoby się, że mały, przecież nie stykamy się z tym, jedynie w telewizji ostatnio często słyszy się o złapanych dilerach. Problem jest jednak bliżej niż myślimy, czasami ociera się o nas, a my go nie widzimy. Nie chcemy widzieć. Łatwiej przecież być nieświadomym. Nie musimy wtedy zastanawiać się, czy zrobić coś z naszą wiedzą, czy też nie. Wmawiamy sobie, że nic się nie dzieje, wszystko jest dobrze. Narkomani są w mediach, nie tu, nie obok nas. Daleko. Tak słodko daleko. Jesteśmy bezpieczni. „My, dzieci z dworca Zoo” chyba najlepiej opisuje problem narkomanii, choć nie w Polsce, a Niemczech, jeszcze przed zniszczeniem Muru Berlińskiego. Są to wyznania Chiristinie F., nagrane i spisane przez dwójkę dziennikarzy. Dla lepszego, bardziej drastycznego, czy może wyraźniejszego odbioru, zrozumienia, zamieszczone są zdjęcia przyjaciół Christine F., list jednej narkomanki(trzynastoletniej!!) do jej przyjaciółki, także uzależnionej. Dzięki tej książce, możemy zrozumieć dogłębnie problem narkomanii i zrazić się do tych używek raz na zawsze. To, że akcja nie dzieje się w Polsce, niczego nie zmienia. Narkomania ma taki sam charakter na całym świecie. Jeden z artykułów o tym uzależnieniu w „Bravo”, daje nam okazję przybliżyć się jeszcze bardziej do problemu, bo o narkotykach opowiadają tam rówieśniczki, szesnasto- piętnastolatki, tym bardziej, że dzieje się to w Polsce. Są tam też zamieszczone fotografie narkotyków oraz ich opisy. Dzięki temu, gdybyśmy mieli styczność z tymi używkami, szybko je rozpoznamy. Dawniej temat narkotyków, był tematem tabu. Nie mówiono o tym, tym bardziej nie ostrzegały przed nim MŁODZIEŻOWE magazyny! Trzeba jednak spojrzeć sobie w twarz i szczerze przyznać- problem narkomanii…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szacunek ludzi ulicy, czyli polskie subkultury — czytnik · opowiadania