Przyjaźń · 2 min czytania
Szara Baśń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chłopiec znalazł Roślinę przypadkowo. Znalazł taką tylko jedną: niezwykłą, egzotyczną. Wysokie, proste, silne z pozoru, lecz bardzo kruche łodygi, zwieńczone palemką z ostrych liści - tak wyglądała. Z początku nie była zbyt duża, wręcz niepozorna - lecz po pewnym czasie, pod jego czułą opieką, wyrosła wysoka, aż inni zaczęli chłopcu zazdrościć; oni takiej nie mieli. Niektórzy mówili też, że chłopiec nie zna się, nie ma odpowiedniego doświadczenia, nie poradzi sobie z nią. Chłopiec dziwił im się, gdyż Roślina miała się coraz lepiej. Wystawiona na słońce, szczodrze podlewana, wyglądała znakomicie. Jej łodygi były zielone, mocne, wypuszczała nowe pędy. Nie kwitła, owszem, ale nie miało to większego znaczenia. Nie mówiła, lecz on i tak z nią rozmawiał. Na niczym nie zależało mu tak, jak na niej. Zdawało mu się też, że