aktualnosci · 1 min czytania
Szara eminencja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
A w drogerii, koło piątku, straszny tumult na regale. Właśnie kremy od początku jątrzą prawie całą halę.
Najważniejszy, to penaten, dumnie deklem pokaszluje - - ja pochodzę prosto z Aten a adidas, to mój wujek.
Loreal już gula lata, bo na zmarszczki cudo nowe każdy z oksykortem brata a nivea węszy zmowę...
Kremy, maści i pomady dyskutują nad swym losem a tu nagle bez żenady ktoś cichutkim woła głosem:
- jam królowa kremów wszystkich, po goleniu i na blizny, jestem tylko od spraw śliskich,