Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

rodzina · 10 min czytania

Szara rzeczywistość

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak to mówią nieszczęścia chodzą parami. Tak też było w wypadku Magdy, która wychowywała się w biednej rodzinie. Gdy miała siedem lat, zmarł ojciec, zostawiając na ziemi wdowę i trójkę dzieci. Rok później wezwał do siebie żonę. W ten sposób dziewczynka zamieszkała u najstarszego brata, który przejął nad nią opiekę. W domu gdzie zamieszkała nie przelewało się. Mimo że brat razem z małżonką Dianą robili, co w ich mocy, pieniędzy ledwo starczało na najpotrzebniejsze wydatki. Jednak w młodości dziewczyna nie przywiązywała dużej wagi do rzeczy materialnych. Wręcz przeciwnie- cieszyła się z własnego kąta i kilku zabawek. Z czasem Magda dorastała. Zaczęła też marzyć. Oczami wyobraźni widziała jak stara rudera zamienia się w piękną willę, a pusty plac w około niego przeobraża się w kwiecisty ogród z bujną trawą i zielonymi drzewami. Niestety nie miała pieniędzy, aby zrealizować plany. W domu sytuacja stawała się coraz gorsza. Dianę zwolniono z pracy podczas cięć budżetowych. Dodatkowo zaszła w ciążę i po dziewięciu miesiącach urodziła się mała Wiktoria. Magda w czasie każdych wakacji od trzynastego roku życia podejmowała pracę. Chciała w ten sposób w jakimś stopniu pomóc rodzinie. Było jej ciężko, ale jakoś dawała radę. Aby ułatwić trochę życie w tej ponurej rzeczywistości zaczęła tworzyć swój własny świat. Gdy tylko wracała do domu, zamykała się w swoim pokoju. Brała wtedy zeszyt, siadała na łóżku i zaczynała pisać. W jej opowieści istniał świat, gdzie najmniejszą rolę odgrywał pieniądz. Zamiast wiecznej pogoni za bogactwem, ludzie oddawali się rozrywką takim jak teatr, czy też książki. Mieli również więcej czasu dla siebie i niejednokrotnie spędzali wiele godzin na miłych pogawędkach. Chociaż mogłoby się wydawać, że ta historia jest banalna i nie ma najmniejszego sensu, to dla Magdy była to swoista terapia. Dzięki temu pogodziła się ze śmiercią rodziców i z sytuacją, w jakiej się znalazła. Pewnego dnia po powrocie ze szkoły jak zwykle pomogła w opiece nad dzieckiem. Później odrobiła lekcje i bez reszty oddała się swojemu hobby. Pisała jak natchniona. Minuty mijała, jednak ona nie zauważała mijającego czasu. Ocknęła się z transu dopiero, gdy dzień zmienił datę. Wtedy do jej pokoju wpadł brat. -Dziewczyno, co ty sobie wyobrażasz? Myślisz, że kim ty jesteś, że możesz tak marnować energię, za którą ja płacę? Nie wyobrażaj sobie nie wiadomo, czego po tym twoim „pisarstwie”, bo niejeden tak myślał, a teraz przymiera głodem na ulicy. Skup się lepiej na edukacji, ponieważ to jest twój klucz do sukcesu. Lepiej połóż się już do łóżka. I lepiej żebym jutro nie słyszał od ciebie narzekania, że jesteś niewyspana. To tylko twoja wina. Dobranoc. -Powiedział i po chwili już go nie było. Magda nie chciała stwarzać niepotrzebnej kłótni, więc bez słowa protestu wyłączyła światło. Dziewczyna nie mogła zasnąć. Słowa, które przed chwilą usłyszała, cały czas powtarzały się w jej głowie. Strasznie żałowała, że nie odpowiedziała mu czegoś nie miłego. Jednak życie nauczyło ją nadstawiać drugi policzek, więc wcale nie zaskoczyła jej własna reakcja. „Wiem, że Marcin trochę przesadził, ale niestety w jego słowach jest trochę prawdy. Przecież nie każdy zdolny pisarz zostaje zaraz wywyższony za swój talent. Jednak wielu też pisze „do szuflady”, bo boi się reakcji innych na swoją twórczość. Wiem, że nauka to klucz do sukcesu. Ale czy nie można dobrze się uczyć i przy okazji tworzyć wybitne dzieła? W sumie to wszystko jest możliwe i chociaż wcześniej tego nie planowałam, to spróbuję połączyć te dwie rzeczy. Mam dość ukrywania się, a moja dwunastotomowa opowieść jest gotowa, aby pokazać ją światu ”- Z tą myślą zasnęła. Śnił jej się przecudny sen. Rozmawiała w nim z rodzicami. Mówili, że osiągnie wszystko to, co zaplanuje. Uznała to za dobry znak i po przebudzeniu zaczęła działać. Szczęście jej sprzyjało, ponieważ tego dnia nie musiała iść do szkoły- była sobota. Zaczęła od przepisywania i poprawiania pierwszego ze swoich zeszytów na komputer. Zajęło jej to prawie pół dnia. Było to męczące zadanie, ponieważ pierwsze słowa w tym notatniku zapisała mając czternaście lat, czyli wiele wody upłynęło od tamtego czasu. Magda śmiała się z niektórych błędów i zastanawiała się jak mogła być tak głupia, aby je popełnić. Dla pewności przeczytała jeszcze raz cały tekst. Gdy na sto procent wiedziała, że tekst jest gotowy, to zapisała dokument na pendrive. Potem wsiadła na rower i pojechała do swojej siostry, która mieszkała w pobliskiej miejscowości. Jedynym celem tej wizyty był fakt, że u Magdy w domu komputer nie miał drukarki, a tym bardziej połączenia z Internetem. Jej siostra wiedziała, że nie powinna jej przeszkadzać, więc dyskretnie usunęła się dziewczynie sprzed nosa. Nastolatka wiedziała o tym, że…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szara rzeczywistość — czytnik · opowiadania