Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

kultura · 4 min czytania

Szary krawat

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

{i}This moment is perfect. Please don't go away. I need you now and I'll hold on to it. Don't you let it pass you by.{/i}*

Ethan jest rudy. Nigdy do końca nie zrozumiałaś, jaka pomyłka genetyczna sprawiła, że twój brat posiada rude włosy. Chociaż on sam uparcie twierdził, że są jasno brązowe. Nie kłóciłaś się. Zawsze zaczesywał je blisko głowy, ale one i tak odstawały na wszystkie strony. A w słońcu wyglądały na zupełnie czerwone. Nadal wyglądają. Uparte. Jego oczy są prawie tak ciemne, jak twoje. Prawie. Ty twierdziłaś, że bliżej im do brązu niż do czerni. I nie rozumiałaś, dlaczego wtedy się złościł. Cóż, już nie będzie. Cerę ma zaróżowioną i upstrzoną piegami. Wiesz, że ich nie znosi. Choć teraz wydaje się dużo bledszy niż wcześniej, a pod oczami zauważasz ciemne cienie. Zdaje się być zmęczony. Nie możesz się oprzeć wrażeniu, że to wszystko przez ciebie. Głupia. Nie masz zamiaru się obwiniać. Zawsze był spokojny i uporządkowany, a wyprowadzenie go z równowagi uważałaś za swoje małe zwycięstwo. Ale teraz jest zbyt cichy, zbyt spokojny. Nie chcesz myśleć, że to przez ciebie. To nie twoja wina, że masz dziwnego brata.

***

W kinie wyświetlają twój ulubiony film. Wiesz, że Etan nigdy za nim nie przepadał, ale patrzy. Siedzi nieruchomo i wodzi po pomieszczeniu zaszklonym, nieobecnym wzrokiem. Zawsze wyciągałaś go z domu siłą. Szkoda ci go. Film jest naprawdę świetny, a on ani trochę nie uważa. A podobno to ty byłaś wariatką.

***

Poszedł do szpitala odwiedzić waszą ciotkę. Dziwisz się, bo wiesz, że nigdy jej nie lubił, a bywał tam tylko z tobą. Teraz też z nim jesteś, ale on nie ma o tym pojęcia.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%