Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Szczęśliwe zakończenie??

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Decyzję podjęłam wczoraj wieczorem, gdy zerwałam z Krzykiem, moją kolejną nietrafioną miłością. Uznał, że zawsze kochał kogoś innego i że takie jest przeznaczenie. To mi dało wiele do myślenia, Obawiam się, że moje przeznaczenie już odeszło i nie wróci. Nie chcę żyć sama, nieszczęśliwa, wspomnienia do tej pory mi wystarczały, ale boję się, że one kiedyś wyblakną, a to najgorsze, co może mnie spotkać. Dlatego muszę to zrobić, muszę dołączyć do mojej prawdziwej i jedynej miłości. Nie zasnę już dziś, jest strasznie późno. Nie wiem czy w takiej chwili myśli się o ciepłym ubraniu przed wyjściem, ale mimo to ściągam piżamę i zakładam moją ulubioną spódniczkę od Pawła i biały sweter, który tak mu się podobał, a teraz musze się wymknąć, cicho z domu, nie chcę żeby mnie przyłapali. Wszyscy śpią, więc nie przeczuwam żadnych komplikacji w osiągnięciu mojego nowego celu. Schodzę już schodami w dół, jeszcze tylko czarny płaszczyk, miałam go ubranego jak pierwszy raz Paweł wyznał mi miłość. Zaglądam do kieszeni i aż uśmiech ciśnie mi się na twarz, mam jeszcze kasztana, którego rok temu dał mi na szczęście, trochę pomarszczony i wygląda tak smutno, zupełnie jak ja. Idę pustymi ulicami, nade mną jest połyskliwa jasność, na co wskazuje godzina. Jest czwarta nad ranem. Idę odwiedzić mojego ukochanego. Mam nawet białą różę, co prawda trochę zmaltretowaną, ale ważne, że dla wyjątkowej osoby. Ludzi prawie nie ma, jest za to niezwykła cisza. Mijam naszą knajpkę. Pamiętam

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szczęśliwe zakończenie?? — czytnik · opowiadania