Hobby · 3 min czytania
Szczęsliwy dzień
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Quinn opuszkami palców przesuwała po ramce zdjęcia. Była na nim ona oraz Will. W pamięci zawsze ma te wydarzenia, które już się więcej nie wydążą, ale miała sny oraz wyobraźnie. W nich mogła wyobrażać siebie stojąc obok Willa, przytulając go.
Było to 16 maja 2009 roku. Podążała drogą przez Brooklyn. Przez przypadek ramieniem uderzyła nieznajomego chłopaka. -Oj, przepraszam- myślała, że spali się ze wstydu -Nic się nie stało..- spojrzał na jej twarz, uśmiechnął się i dodał- Jesteś z stąd? Nigdy cię tu nie widziałem. -Mieszkam na Brooklynie. Jestem Quinn.- uśmiechnęła się do chłopca o czarnych włosach, wydatnych kościach policzkowych i pięknych niebieskich oczach. Chłopak uśmiechnął się do niej. -Jestem Will Tample. Quinn zamyślała się była w nowym Jorku rodzina Tample. Nie byle jaka rodzina. Położona wysoko w hierarchii miasta bogata. Ale gdy patrzyła na tego chłopca czuła, że nie jest taki zadziorny i egoistyczny jak inni bogaci nowojorczycy. Może on był normalny i miała szanse by kiedyś znowu się spotkali. -Musisz być tym Tample z górnego Manhattanu. Will potrząsnął głową. -Jestem tu tylko na tydzień. Jadę do Anglii, może za kilka lat przyjadę tu znowu i spotkamy się? Quinn podgryzła wargę. -Z wielką przyjemnością się z tobą spotkam.…