Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

przyjazn · 8 min czytania

Szept Anioła cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Miała brązowy płaszcz i dopasowane, czarne buty, na niewysokim obcasie. Cztery lata studenckiego życia dobiegły końca. Była jesień, a może późne lato? Nie ważne… to było nieważne. Usiadła na jednej z ławek w parku i spojrzała na książkę w dłoniach, którą kupiła niedawno w jednej z księgarni. Wahała się, wciąż się wahała. W końcu otworzyła książkę i przewróciła kartkę, jedną, potem drugą… Może gdyby się rozpadało, gdyby zadzwonił telefon, znów by nie zaczęła? Znów książka wylądowałaby wśród innych, czekających aż ktoś odkryje tajemnice, które kryją w sobie? Jak na złość – nic takiego się nie wydarzyło. Rozejrzała się uważnie, była ciekawa, lecz sama nie wiedziała czy do końca gotowa na to co miała przeczytać. Jednak tego dnia świat jakby ucichł, była gotowa…

{i}„Znów idę tymi samymi alejkami przez pola, pod las, gdzie jest cicho – jak zawsze… Znów mijam ten mały szałas, który kiedyś zbudowaliśmy z chłopakami, wciąż ich pamiętam. Janka – Tego pyzatego rudzielca, który uganiał się za Majką, czarnowłosą królową, Tomka, on zawsze zaczesywał włosy pod śmieszną czapkę. Był jeszcze Kazik, nasz Casanova, no i Magda i Kasia – dwie bliźniaczki, to dzięki nim do paczki dołączyła Kamila, dziewczyna z radosnym spojrzeniem. No i byłem jeszcze ja, Igor – na początku najmniejszy wzrostem. A na tym polu rosło nasze drzewo… A w tym jeziorku się kąpaliśmy, a tutaj… tutaj znalazłem odpowiedź. Odpowiedź tak banalną, a tak skomplikowaną. Chcesz poznać tę historię? Przerzuć kartkę…” {/i}

Matura poszła nam dobrze, wszyscy zdaliśmy. Co dzień od ostatniego egzaminu spotykaliśmy się pod drzewem, rosnącym na środku pola, które należało do ojca Tomka. - Co chcecie robić później? – przerwał cisze Janek Spojrzałem na niego przygaszony, wiedziałam, ze moja edukacja skończy się na maturze. - Ja wyjadę do miasta – odrzekła w końcu Majka. Chyba tylko ja byłem zaskoczony tą informacją. Mieszkaliśmy na wsi, z dala od miasta. Sam dojazd do jakiejkolwiek szkoły zajmował nam godzinę. - I otworzę swój sklep z ubraniami, albo biżuterią… - ciągnęła rozmarzona - A potem się pobierzemy – wtrącił Janek, nachylając się do niej. - Tak, na pewno… - odepchnęła go – jeśli staniesz się najbogatszym człowiekiem w kraju to może. Zaśmiałem się. Janek zawsze podrywał Majkę, ale ona wciąż była obojętna, czekała na swojego „księcia z bajki”. Pamiętam, ze paliliśmy w tedy z chłopakami fajki, które zostawiliśmy specjalnie na ta okazję. - Chyba wszyscy wyjedziemy do miasta – Magda spojrzała po każdym z nas Wiedziałem, ze musze zmienić temat. Czym miałbym się pochwalić? Jakimi planami? Nie miałem żadnych… Wychowaliśmy się tutaj, na polach, w małych domkach, gdzie latem było duszno a zimą trzeba było palić w kominku. Na zabawie w rzeczce, na gonitwach po lesie i na zbieraniu ziemniaków. Na nocach w starych stodołach, na budowaniu tuneli zimą… obiecywaliśmy sobie wieczną przyjaźń, że to miejsce nigdy nie przestanie być dla nas najważniejsze… Ale poszliśmy do szkoły, horyzonty się zmieniły. Pogląd na świat stał się tak bardzo różny od tego dziecięcego. - Igor… - ktoś delikatnie szarpnął moje ramię – Igor! Otrząsnąłem się. - Igor, a ty co będziesz robił? – Kasia wpatrywała się we mnie wielkimi, zaciekawionymi oczami - Wiesz… - odetchnąłem Nie miałem pojęcia co im powiedzieć. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, dla mnie było oczywiste, że to mój świat, ze przejmę farmę po schorowanym ojcu, że nigdy nie opuszczę tego miejsca, miałem się ośmieszyć? - Zostanie tutaj, ze mną. Tego głosu nigdy nie zapomnę. Wciąż czasami słyszę ją we śnie, gdy szukam odpowiedzi na pytania. Zawsze mi pomagała, wszyscy myśleli ze jesteśmy parą, a my tylko się przyjaźniliśmy. Kamila uśmiechnęła się do mnie. - Zostanie tutaj jak każdy z nas – dodała już znacznie ciszej Cała uwaga zwróciła się na niej. Musiałem przyznać, ze potrafiła rozmawiać z ludźmi, czy ich lubiła, czy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szept Anioła cz.1 — czytnik · opowiadania