Fantasy · 3 min czytania
Szkarłat.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
- Nie potrafię go sobie wyobrazić, wiesz? - zwróciła się pewnego dnia do swojego męża.
- Kogo nie potrafisz sobie wyobrazić?
- No tego Kota o szkarłatnych oczach. Tego, o którym piszę. Za każdym razem gdy próbuję, widzę coś dziwnego, a później boli mnie głowa.
- Co takiego widzisz? - spytał wyraźnie zainteresowany małżonek.
Część 22 / 2
- Na przykład wczoraj wieczorem. Leżałam w łóżku i próbowałam wyobrazić sobie czarnego kota. Przecież to nic trudnego, taki kot. No i pojawił się nagle, siedział przede mną w milczeniu. Spróbowałam zmusić go by na mnie spojrzał, a on się na mnie rzucił z pazurami.
- To faktycznie dziwne - przytaknął małżonek.
- To słuchaj dalej. Dla bezpieczeństwa, choć wiem, że to głupie, spróbowałam wyobrazić sobie czarnego kota za szybą. Udało się, lecz wtedy wcale nie chciał na mnie spojrzeć. Zmieniłam więc taktykę i próbowałam wizualizować sobie tylko kocie, szkarłatne oko. Pojawiło się wielkie, wściekle żółte, a gdy usiłowałam zmienić jego kolor, całe zalało się krwią. Rozumiem skojarzenie szkarłatu z krwią, ale to już lekka przesada. Męczę się z tym kotem od paru…