Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 5 min czytania

Szklana Pułapka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

14 SZKLANA PUŁAPKA, czyli end of melanż

Bardzo dobrze nosiło się Ricowi torby z zakupami. Uwielbiał agrest, a sklep zaopatrzony był w ten towar przednio. Bywały dni, kiedy salaterka pękała w szwach od agrestu. I do tego zawsze z boku stał kubanek ciepłej wody, nie święconej, ani z kranu. 7 dni w tygodniu, nieodłącznie towarzyszył mu ten właśnie zestaw. Zmieniały się tylko proporcje. W zależności od potrzeb i przychodów. Nieźle Ricowi szły też interesy, które po zabawie stały się numerem 2 na liście ważniejszych czynności życiowych. Zawsze kierman brzęczących blaszek pełen był, choć portfel spoczywał na regale. Ale to nie wadziło nikomu, wprost przeciwnie. Przytakiwano mu na każdym kroku, a gdy szczerzył zęby, kręcono z niedowierzaniem głowami. Drobne uniki i fortele przestały być skuteczne, więc Rico nie wzbogacał ich, a po prostu zrezygnował z ich stosowania. O tym i nie o tym nawinął mu już wcześniej pewien różowy admirał. Wylał rzekę słów, ważnych i cennych, a Rico rzekł mu tak: - Czy mówią ci coś te terminy: Ocean browaru, jeziora alpag, staw gołdki, czy też strumień Tequili gałganie ? - Słyszałem coś niecoś o tym. - Nic nie słyszałeś ! Rozmowa stała się nieprzyjemna.

Zdjął zegarek i położył go na czystym dywanie hotelowego pokoju. Wiatr przestał hulać, choć z pobliskiej restauracji słychać było hulanie. On dziś nie chciał. A druga jego połowa siedziała przy barku na dole i gaworzyła pewnie z jakimś podjebanym Niemcem, popijając podstawiane przez niego driny. Nie zważała na to, że jego spocone łapy wędrowały po jej wydepilowanych udach, a z jaźwy klepało mu jęczmieniem. I w sumie dobrze. Bawiła się za frajer, a Rico był na 167 % pewien, że nie da szwabowi dupy. A jednak.

Zbyt duży luz jej widocznie nie służył. Z obiecanego powrotu o północy zrobiła się 2:30. I nie była to dla niej godzina szczęśliwa.

Rico już prawie kimał, gdy otworzyły się jebane drzwi. Wczołgała się do pokoju, a zapach jej łez rzewnie wylewanych, wymieszał się z oparami wódki i jęczmienia. Resztkami sił zdjęła majtki, odkręciła prysznic i przycupnęła pod jego aureolą. Dla Rica zakończył się spokojny wieczór. Wyszedł na taras i

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szklana Pułapka — czytnik · opowiadania