Inne · 2 min czytania
Szklana trumna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Szklana trumna ciszy
Tam gdzie blask słońca budzi Cię co dzień Gdzie kroplą deszczu upajasz się do dna Kawałkiem nieba nasycas swój głód Słowa twe płyną lekko na wietrze Wodospad rwący jest myzyką twych uszu Pod stopami, puch zielonej trawy Nad głową niebo błękitne, bezchmurne, słoneczne Wszystko piękne. Lecz czy rzeczywiste? W szklanej kuli zamknęłam ten mały światek Z małej chatki wychodzi mała dziewczynka Monotonnie i stale, serce z bólu ściska Nie opuści nigdy zamkniętej przestrzeni Nie poczuje smaku prawdziwych emocji Nie dotknie ciepła żyjącej istoty W jej sercu nie zapłonie mała iskra życia Choć z oczy łza spływa nikt jej nie zobaczy Spoczywa w tej kuli jak w szklistej trumience Teraz jest pewna że nigdy nie będzie już żyła Kulę zamknęłam w szufladzie komody Zielona farba zeszła w paru miejscach…