Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Szkoła Buntu. Rozdział 1.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Diana była gotką. Istnieją pewne stereotypy na temat gotów. Diana, nie wierzyła w nie. Bo i po co? Była dumną 16-latką. Jej charakter był iście mroczny. Żadko coś rozbawiało ją na tyle by "obnażała kły". Nie miała przyjaciół, miała natomiast jedną towarzyszkę i jednego partnera. Towarzyszka jej chodź miła i ładna, nie podzielała zdania na temat gotów. Nie tolerowała tego, kim była Diana. Przemógł ją jedynie jej charakter. Poznały się w pierwszej klasie gimnazjalnej. Pech chciał, że byli tak liczną klasą, że Diana nie mogła siedzieć sama. Trafiła jej się łamaga. Z czasem przywykła do Towarzyszki. Mówiła na nią Suuny, ponieważ była tak okropnie przyjacielska i optymistycznie nastawiona, że prawie wydzielała światło. Diana nie czuła się przy niej dobrze. Jej Partner - Jack - był mimowolnym chłopakiem Diany. Got jak się patrzy, nie miał szans u innych dziewcząt w jego wieku. Nie przypominali nawet pary. Ciągle się kłócili i mieszali z błotem. Diana na ogół nosiła gorsety, obroże i barnsolety. Na dół wciskała spodnie lub spódnice (nierzadko skórzane). Nogi jej nosiły typowo gotyckie buty na wysokich obcasach. Do spódniczek, tylko 30 dziurkowe sięgające uda. Ale to było kiedyś. Teraz przerzuciła się na ciut inny styl. Mianowicie jest metalówą. Zawsze sądziła, że nienawidzi metali. A jednak. Tak zaczyna się historia o Szkole Buntu. Stowarzyszeniu założonym przez Dianę. Otoczony jest on niemałą popularnością.

***

- Diano! Diano! Nie śpimy na lekcji! - Przepraszam Psorze! To się więcej nie powtórzy - powiedziała sennym głosem dziewczyna. Odgarneła włosy do tyłu i puściła oczko do przyjaciółki. Jej przyjaciółka wysoka, nie chuda, w zasadzie dobrze zbudowana, brązowowłosa i brązowooka Nicole.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%