Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

wakacje · 2 min czytania

Szopska Salad

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Powiem chociaż nikt o to nie prosił Nad Kaźmierzem kościółek się wznosi Wieś pamięta sprzed wieków aż sześciu Teraz prawie się kłania przedmieściu

W nim w upalne południe sierpniowe W tłumie bliskich przybranych w żałobę Adamowe zebrały się dzieci Choć nie były niestety w komplecie

Jedna ławka czekała tam pusta Gdy w pośpiechu napełniał swe usta Wakacyjną z marynat sałatką Zamiast z własną pożegnać się matką

I nie pomyśl że szopską nazwana Że z pietyzmem przyrządzał ją z rana Że aromat cukrowej cebuli Kostki sera owczego otulił

Z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Szopska Salad — czytnik · opowiadania