thriller · 1 min czytania
Szuflandia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Razu pewnego w demokracji zwyciężyła partia o skłonnościach magicznych. Chociaż królika z kapelusza, zamiast racji, rozpowszechniła w duszach, oraz program ułożyła enigmatyczny.
Wystarczyło kilka sztuczek i gołe baby na plakatach, a wyborcy za partią magiczną kluczem, z zamkniętymi oczami, bez trzymanki, jakby pod hipnozą, wybierali na przyszłość jeszcze więcej iluzjonistycznych uciech.
Najprawdopodobniej dlatego, żeby przed życia prozą uciec. Byle tylko z transu się nie…