Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 7 min czytania

Tajemnica

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jest rok 1327 spaceruję sobie po swoim zamku i staram się w jakiś sposób zrozumieć co takiego się wydarzyło. Kiedy ja prowadziłem wojnę z wrogiem Ci ludzie zabili moją żonę. Królową, która urodziła mi syna. Mojego jedynego potomka. Gdybym tylko wtedy mógł być przy niej..Ona zawsze wiedziała co robić. Kochała moje królestwo i swoich podanych, ale nie kochała mnie. No, ale w końcu kto kochałby kogoś kogo dostał w testamencie. Tak moja żona została mi zapisana przez mojego wuja na łożu śmierci. Przypieczętował ten układ własną krwią. Kiedy tylko Dobry Bóg i Najświętsza Panienka go zabrała. Wziąłem ją siłą do pałacu i wyprawiłem ślub. Potem zbezcześciłem jej ciało zabierając jej cnotę. Od tamtej pory nic już do mnie nie czuła. Każda kolejna noc przy niej kończyła się tylko aktem, bo inaczej zostałaby ścięta. Nie ja bym wydal ten wyrok, ale duchowieństwo. Obowiązkiem każdej królowej jest być nieustannie przy mężu. Any nigdy mnie nie opuściła, chociaż nie raz widziałem w jej oczach ból. Jej serce należało do kogoś innego. Może z drugiej strony to dobrze, że odeszła. Może tam u góry jest jej lepiej. Jest szczęśliwa, nie zasypia każdej nocy ze strachem. Ma tam upragniony spokój. Z rozmyślań króla wyrwał go głos sługi:

Sługa: Królu przybył posłaniec z królestwa Tatarów, z listem o ugodzie. Ich wojska nie są w stanie odeprzeć ataku Waszej Książęcej Mości, dlatego proszą o litość i oddają siebie i swoje ziemie w niewolę Waszmości...król popatrzył na posłańca z ogromnym błyskiem w oku. Pierwszy raz na jego twarzy zagościł promienny uśmiech. Wszystko szło po jego myśli. Jego syn w końcu miał szanse stać się wielkim władcą ziem całej północnej Europy i w ten sposób wzbudziłby szacunek u swoich zachodnich oraz wschodnich sąsiadów. Król postanowił, że nadszedł czas, aby porozmawiać poważnie ze swoim synem na temat jego przyszłości. Wiedział bowiem, że przywódca Tatarów ma pod swoją opieką piękną córkę o imieniu Dulce. Christopher w zaistniałych okolicznościach rozważał decyzję o tym, aby ponownie się ożenić. Córka niewolnika była naprawdę piękną kobieta i to w dodatku cnotliwą. Chociaż była między nimi duża różnica wieku król postanowił, że ożeni się z córką Yuangceegotha. Obawiał się tylko jednego jak tą decyzję przyjmie jego ukochany syn, bo w końcu Dulce mogłaby być jego siostrą.

W komnacie obok syn króla Chris bardzo nerwowo przemierzał wzdłuż i wszerz całą swoją izbę. Co chwila coś odchrząkiwał i zastanawiał się jak rozwiązać problem, który popełnił prze głupotę. Zwykły szczeniacki wybryk, który zakończył się tragicznie. Syn Christophera w bardzo trudny sposób przeżył śmierć matki. Nie dlatego, że bardzo ją kochał, ani nie dlatego, że został przez nią wydany na świat, ale dlatego, że sam przyczynił się do jej śmierci. Tak Chris zabił własną matkę. Tą, która go tak bardzo mocno kochała. Tą która karmiła go własną piersią. Tą, która śpiewała mu kołysanki na dobranoc, a to dlatego, że chciał się przed nią popisać jak włada szablą. Zachowałem się jak zwykły pachołek. Jestem niegodzien nosić miano księcia a potem stać się królem. Powinienem zostać wyklęty i ścięty jak zwykły morderca. Dlaczego wtedy podczas tego popisu. Podrzuciłem tą nieszczęsną szablę do góry. Gdyby nie to mama nadal by żyła. Gdyby nie moja głupota, to nie przeszyłaby jej na wylot. Do końca życia nie zapomnę jej wyrazu twarzy. Była taka pusta i nieobecna. Pamiętam jak wziąłem ją w objęcia ostatni raz i słyszałem jak powiedziała:…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Tajemnica — czytnik · opowiadania