Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 8 min czytania

Tajemnica dziadka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dzień zapowiadał się tak samo jak każdy inny u babci na farmie. Miało być smętnie i nudno. Pogoda była nieciekawa, wiec nawet spacery po łące nie miały sensu. Deszcz kropił, chmury zakryły słonce. Przez drzwi od strychu, wpadał do domu chłodny wiatr. Ktoś jak zwykle nie zamknął okna. - Majka idź zamknij okno na strychu, dziadek pewnie znowu potajemnie palił. - Okna zamknąć już nie mógł! Nie chce mi się iść, dziadek pewnie tam jeszcze siedzi. - Idź, idź. Zaraz zacznę robić babeczki, przydasz mi się w kuchni, ale tego przeciągu nie zniosę. – powiedziała babcia Majki, nie zwracając w ogóle uwagi na zły humor dziewczyny. - Maja to Maja tamto, ale tu jest beznadziejnie... – powiedziała cicho dziewczyna, wspinając się po schodach. Na strychu było ciemno. Dość duże pomieszczenie wypełnione było mnóstwem zakurzonych, starych, niepotrzebnych już rzeczy. Przez małe okienko drobinki światła padały na stolik pełen książek. Majka nie zwracając na nie uwagi, wdrapała się na stół zrzucając wszystko co na nim stało i zamknęła okno. Schodząc o mało co się nie przewróciła. Na ziemi rozsypane były jakieś monety. Majka była pewna, że przed chwilą jeszcze ich tu nie było. Nie zastanawiała się jednak nad tym długo, bo zza dużej szafy wyłonił się dziadek z fajka w ręce. - Majeczko, nie powinnaś to przychodzić... - A ty nie powinieneś palić! – przerwała w pół zdania dziadkowi. - Moja kochana mądrala – powiedział wesoło dziadek i schował fajkę do kieszeni. – Nie wspominaj o tym babci. - Ona i tak wie co tutaj robisz. Zostajesz jeszcze czy idziesz do kuchni? - Dogonię cię, idź już. W drugiej ręce dziadka coś błysnęło. Tak jakby te monety, które przed chwilą leżały na ziemi. Tylko skąd dziadek by je miał? Pewnie od pana Karola, on zbiera wszystko co ma lub kiedyś miało jakąś wartość. Jego strych to dopiero była przechowalnia antyków! Maja nie zastanawiała się nad tym długo. W ogóle nie miała dziś ochoty na nic. Tak wiec gdy schodziła na dół i w drzwiach frontowych zobaczyła Adama, wnuka pana Karola, a jej rówieśnika od razu uciekła do swojego pokoju. Nie była w nastroju by przyjmować gości. - Maja jest na strychu, zaraz powinna zejść na dół. – słychać było głos babci. - To ja może po nią pójdę... Nie potrzeba było dużo czasu, a Adam już był na pierwszym piętrze. Już miał wspinać się na strych, gdy na schodach zobaczył dziadka. - Dzień dobry. Maja jest jeszcze u góry? - Nie, nie ma jej. Poszła do... Urwał, bo drzwi pokoju Majki trzasnęły. - Poszła do siebie... - Dziękuję. Adam szybko znalazł się w drzwiach pokoju Majki. Nawet nie pukał, od razy wszedł do środka i położył swój plecak na fotelu. - Słyszałeś żebym powiedziała „proszę”?! – nie patrząc w ogóle na Adama Majka włożyła sobie słuchawki do uszu. - Oj Majka przestań! Co się z tobą dzieje? Znowu jesteś obrażona na cały świat. - Nie na cały świat, tylko na moich jakże wspaniałych rodziców. Znowu mnie tu przywieźli!! Tu można zwariować z nudów! A poza tym babcia traktuje mnie jak małe dziecko, nic mi nie pozwala, cały czas „Majeczko to, Majeczko tamto”, siedzę tu i nie wiem co mam ze sobą robić! Nawet na dyskotekę wyjść nie mogę, bo... - Daj spokój, ja też siedzę u dziadków, a nie uważam żeby to było aż takie przekleństwo. - Ale ty masz normalnych dziadków! – krzyczała już tak głośno Majka, ze Adam musiał jej zasłonić usta. – Co ty mi robisz? – wyrwała się Majka - Przestań krzyczeć. Coś ci pokażę. – i poszedł po plecak – co ty na to? - Łoo... Jak ci się udało to przemycić? Przecież na tej wiosce jest AZ jedne sklep i alkoholu nieletnim nie sprzedają, a ty masz jeszcze tego takie ilości! – Majcie aż zaświeciły się oczy - Wiedziałem, że to ci poprawi humor. Mój brat przyjechał i przywiózł mi ten prezent. Nie będę tego wyciągał, bo w każdej chwili może wejść twoja babcia... Tylko słuchaj Lechy są móje. - Dobra ja biorę cała resztę w takim razie... – i Majka zaczęła się śmiać. - Od kiedy ty wódkę pijasz dziewczyno – w drzwiach…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Tajemnica dziadka — czytnik · opowiadania