Romans · 3 min czytania
Tajemnica Kamila cz. 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kamil jeszcze długo zastanawiał się co powoduje jego niechęć do niektórych dziewczyn. Nie było to obrzydzenie. Raczej brak zaufania. Lecz chłopak jeszcze sam dokładnie nie wiedział, co to za dziwne uczucie rodziło się w jego sercu przez wiele lat. Bo chyba nie……. - o Boże!!- Pomyślał sobie.- chyba nie jestem gejem!! Niee, to niemożliwe!! Prawda, lubię spotykać się z kumplami i w ogóle, ale to nie jest zaraz powód, że wolę chłopców!!- Kamil był zdesperowany. Chodził z kąta w kąt i przypominał sobie swoje zachowanie w stosunku do kolegów. Nie przypominał sobie nic, co miałoby rzucać się w oczy. - A może mi się tak tylko wydaje! Może inni odbierają to „inaczej”- zastanawiał się. W końcu doszedł do wniosku, że nie ma się nad czym zastanawiać. Musiał to po prostu sprawdzić. Dużo czasu minęło zanim odważył się zadzwonić do Adama: - Cześć stary..- mówił drżącym głosem.- To ja, Kamil. Mógłbyś się ze mną dzisiaj spotkać?? - No pewnie! Właśnie miałem do ciebie dzwonić! Wybieramy się z chłopakami do kina. Idziesz nami? - Miałem na myśli bardziej prywatne spotkanie…. - Jeju, chłopie! – Adam dopiero usłyszał drżenie w głosie kolegi. – Nic ci nie jest?? - Nie, nic. Chcę się po prostu z tobą zobaczyć. - Dobra. Będę u ciebie za piętnaście minut.- Powiedział zdecydowanie Adam i odłożył słuchawkę. -Ok. Mów! O co chodzi?