Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 8 min czytania

Tajemnice Artefaktu Czasu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

ROZDZIAŁ I

Dźwięk sklepowego dzwonka wybudził mnie z moich sennych marzeń, musiałam zasnąć czytając książkę, robiłam research do mojej pracy badawczej na studia. Ostatnio dosyć często mi się to zdarzało, nic dziwnego, bo moje treningi były bardzo wymagające, wręcz katorżnicze. Moje ciało korzystało z wypoczynku w każdej wolnej chwili.

Oprzytomniałam i usiadłam wyprostowana za niewysoką ladą w moim sklepie z antykami. Mężczyzna, który wszedł do środka przyciągnąłby bez wahania uwagę każdej kobiety, jednak mojej uwagi nie przykuł jego wygląd, tylko wibracje jakie od niego płynęły. Czułam je tak wyraźnie jak nigdy przedtem. Rezonowały ze mną, ale to nie były pozytywne wibracje. Mogłabym je opisać jednym słowem «chaos». Aura, którą dookoła siebie roztaczał była równie przerażająca, co zagadkowa i hipnotyzująca. Usłyszałam ciche chrząknięcie, co natychmiast wyrwało mnie z mojego transu energetycznego.

Wzięłam głęboki oddech, zamrugałam i uśmiechnęłam się do mężczyzny.

-Witam, w czym mogę pomóc? - zapytałam pewnym siebie głosem, nigdy nie okazywałam słabości, nawet w obecności osoby, która wzbudzała we mnie pewnego rodzaju obawy.

-Hmm - uśmiechnął się przebiegle - To raczej ja powinienem zapytać o to Ciebie? - po czym wskazał palcem na moją twarz i zrobił rozbawioną minę.

Zdezorientowana odwróciłam głowę w kierunku okrągłego lustra wiszącego na ścianie.

O nie! Co za upokorzenie, na całej twarzy widniały odciski i pogniecenia, a na policzku rozmazał mi się atrament z książki. Wyglądało to komicznie. Szybko starłam rękawem resztę śliny pomieszaną z atramentem, a w duchu skarciłam się za dzisiejszy wybór lektury, że też musiała być odręcznie napisana! Zawstydzona, przeniosłam swoją uwagę spowrotem na tajemniczego mężczyznę.

-Dziękuję, nie trzeba, po prostu intensywnie analizowałam księgę do swojej pracy badawczej. - odparłam nieco zbyt entuzjastycznie, jednoczenie próbując odczytać jego zamiary.

-Analiza smakowa? To chyba jakaś innowacyjna metoda? - rzucił sarkastycznie, a po twarzy przemknął mu cień uśmiechu - Jestem tu z powodu MOJEJ pracy badawczej, zajmuję się historią starożytnych artefaktów. - zimny dreszcz przebiegł mi wzdłuż kręgosłupa, z obawą rodzącą się w moim wnętrzu, słuchałam dalej - Ktoś przekazał mi wiadomość, że mogę uzyskać tutaj pewne informacje o Artefakcie Czasu, na pewno o nim kiedyś słyszałaś? - dodał wyraźny akcent na ostatnie pytanie, oparł dłonie o ladę i patrzył na mnie z oczekiwaniem.

Moje serce zatrzymało się na jedno uderzenie, a w głowie zakłębiło się milion myśli. Oczywiście, że o nim słyszałam! Jestem przecież jego cholerną strażniczką! Tylko skąd ten facet o nim wiedział?! Informacje o artefakcie były ściśle chronione i bardzo niebezpieczne dla człowieka który je posiadał. Artefakt Czasu był jednym z najpotężniejszych przedmiotów na świecie, ten, kto go dotykał, posiadał umiejętność manipulacji czasem i mógł zmieniać dowolnie każde wydarzenie w dziejach ludzkości, co finalnie mogło doprowadzić do kosmicznej katastrofy. Dlatego też Wielkie Bractwo Magów, organizacja strzegąca porządku we wszechświecie, objęło artefakt swoją ochroną i przydzieliło mu strażnika. Tutaj zaczyna się moja rola, otrzymałam od bractwa wielki dar, aby móc jak najlepiej wypełniać swoje przeznaczenie. Dar ten wzmacniał mnie pod każdym względem, zarówno fizycznym jak i psychicznym. Byłam świetnie wyszkolonym w boju wojownikiem oraz jedyną w swoim rodzaju wiedźmą empatką , potrafiłam korzystać z całej mocy swojej podświadomości, w skrócie byłam niepokonana i nieustraszona. Moim jedynym i najważniejszym celem była ochrona artefaktu, nawet kosztem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%