Fantastyka · 5 min czytania
Tajemniczy dom
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czwórka sąsiadujących ze sobą dzieci znających się od malucha. Dwie dziewczynki oraz dwóch chłopców, którzy mają po naście lat. Mieszkali w bloku, który znajdował się na ubogiej dzielnicy. Pewnego słonecznego dnia postanowili pójść do lasu na spacer. Gdy byli w lesie wpadli na pomysł by zabawić się w chowanego. Jak to dzieci, które są pełne energii zaczęli zabawę. Chętna do liczenia była trzynastolenia Klaudia, która odliczała do 60 sekund. W tym czasie wszyscy zaczęli biegać w popłochu i szukać dobrej kryjówki. Dwunastoleni Kacper zaczął biec w stronę pewnego budynku, który znajdował się w głębi lasu. Był to opuszczony dom i widać było, że miał swoje lata, a ściany zewnętrzne były obskórne i niepomalowane. Wokół niego biegł drewniany płot, w którym było pełno dziur i ubytków. Chłopiec by się skryć wszedł na teren starej posiadłości, po czym znalazł drzwi. Postanowił je otworzyć, choć serce biło mu coraz mocniej. Po wejściu do budynku nie zauważył nic strasznego. Obejrzał pomieszczenie po pomieszczeniu i w każdym było coś niezwykłego. Stare dębowe meble, zegary z kukułką, szkatułki, zdjęcia. Wahał się czy wejść po starych schodach, lecz nie zrobił tego. Bał się, bo robiło się szaro, coraz ciemniej. Wyszedł w budynku w popłochu i strachu. Szedł drogą powrotną do domu przez las, sam. Przyspieszonym krokiem szedł w stronę domu. Gdy wchodził na swoją ulicę spotkał swoich przyjaciół, którzy siedzieli na ławce przy trzepaku. Zapytali Go gdzie był tak długo. Opowiedział o opuszczonym budynku i obiecał im, że zaprowadzi ich następnego dnia by pokazać swoim kolegom leśne znalezisko. Gdy świerszcze zaczęły cykać , a księżyc był w pełni na rozgwieżdżonym niebie dzieci wróciły do swoich domów. Kacper przed spaniem długo myślał o starej ruderze. Następnego dnia wszyscy spotkali się przy trzepaku punkt dziesiąta. Podekscytowani poszli w stronę lasy a zarazem budynku. Gdy już byli na jego terenie weszli po kolei, powoli, w ciszy, strachu. Kacper oprowadzał przyjaciół po parterze…