Akcja · 3 min czytania
Tajny Spisek Mumfikadów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Tajny Spisek Mumfikadów
Służbowy voldzvagen rodziny Bercelskich zajechał na lotnisko. Tata Jurek wyległ z auta jako pierwszy i udał się żwawym krokiem ku toi toiu . Machnął ręką na rodzinę by zaczekali. -Chłodno dzisiaj-mama Jola podskakiwała w swoich szpilkach-strasznie mnie uwierają. Wkładając ich połamałam sobie tipsa. Maciek pieczołowicie wraz z swoją młodszą siostrą wyciągał wiolonczele. -Dlaczego nie mogłabyś grać na skrzypcach- pufnął ze złością brat. Nie mógł jednak zbytnio się na nią złościć, dzięki niej przecież lecą do Egiptu. -Mam na dzieje że ten stuknięty bal nie potrwa dłużej niż godzinę-burknął do siebie Maciek. Mama jednak stała blisko i usłyszała to. -Pierwsza symfonia ma trwać trzy godziny, gorzej będzie z abecadłem utworów Mocarta i Szopena. Julita młodsza siostra troskliwie przetarła chusteczką po instrumencie. Tata pogramolił się do drzwiczek i zamknął na dwa przekręcenia auto(już wiecie że było wyjątkowe). -Ostrożności nigdy nie zawiele- rzekł choć miało to nijaką mądrość, kiedy nie robiło to zbytniej różnicy złodziejowi. Jurek jednak był przekonany w swojej mądrości. Z ważną miną poklepał Julite po plecach i powziął wiolonczele. Ręka niechcący otarła mu się o struny i rozległ się