Fantastyka · 4 min czytania
Tak całują się dorośli
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Strzał. Metalowe drzwi zatrzasnęły się za nimi jak płyta grobowca. Bezsilnie oparła się o ścianę, dłonią tamując krwawiącą ranę u boku. Spojrzała na chłopca starając się przywołać sztuczny uśmiech, nie była jednak w stanie ukryć bolesnego grymasu, który pojawił się na jej twarzy chwilę potem. - Nie przejmuj się mną, to nie jest tak poważne na jakie wygląda. Milczał nie mogąc uwierzyć w to co widzą jego oczy. Kiedy z trudem przesunęła się w jego kierunku by włączyć zasilanie, odsunął się z przerażeniem. Jego plecy przyległy do zimnych drzwi windy, która była jedyną ucieczką z tego miejsca. Wcisnęła przycisk uruchamiając elektronikę, drzwi windy rozsunęły się na dwie strony. Tuż za nimi znajdowała się metalowa siatka blokująca wejście do środka. Złapała się jej oburącz, tak, że dłonie miała tuż obok jego obu barków. Schylił głowę by nie patrzeć jej w twarz, która bezlitośnie wlepiała w niego jej przenikliwe oczy. - Hej, Shinji - przemówiła - Posłuchaj mnie. od tej chwili jesteś sam, sam musisz podejmować decyzje. Nikt nie może ci pomóc. Słuchał jej ze spuszczoną głową, jak skazaniec idący na śmierć. - Ja... - wychrypiał zrezygnowany - ja nie dam rady. Nie mogę walczyć przeciw ludziom. Zabijać ich. Nie zasługuje na to. Wmawiałem sobie, że jedyne co muszę robić to być pilotem EVY, ale okłamywałem sam siebie. Sam siebie, bo tak naprawdę wiem, że wsiadanie do EVY nie ma sensu. Nie posiadam już tych zdolności, nie mogę nic zrobić by pomóc innym! Jego głos zmieniał ton w coraz bardziej płaczliwy, coraz bardziej pogrążony rozpaczą, kontynuował zaciskając dłonie na metalowej siatce. - Zrobiłem coś strasznego Asuce. I zabiłem Kaoru! Nie mam tej miłej, przyjemnej strony osobowości, jestem słabym, złym chłopakiem. Potrafię tylko ranić innych ludzi! Więc lepiej będzie jeśli nic nie będę robił! Patrzyła na niego ze złością. - Nikt nie będzie cię żałował. Jeśli nie chcesz walczyć to nie rób nic i umieraj! Myślisz, że płacz coś teraz pomoże!? Westchnęła.…