Inne · 5 min czytania
Tak zaczyna się Przygoda
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział I Tak zaczyna się przygoda. Pisząc książkę trzeba mieć pomysł, gdy już go masz, zastanawiasz się, jak przedstawić wydarzenia, które rodzą się w twojej głowie i tak właśnie zaczyna się przygoda. Moja przygoda zaczęła się gdy, wyszłam z łona matki , dostałam wtedy 10 punktów w skali Apgara , nie wiem czy moim narodzinom towarzyszył smutek czy też radości tata kiedyś w przypływie złości powiedział , że byłam tak zwaną wpadką, ale to przecież nie znaczy , że się nie cieszyli. Moja przygoda trwa już 23 lata 2 miesiące i 5 dni, dużo się już zdarzyło, ale mam nadzieje, że to jeszcze nie koniec. - Jest pani w ciąży. Takie zdanie usłyszałam ostatnio będąc u mojego lekarza ginekologa. Czy towarzyszyła temu radości? Mam dopiero 23 lata jestem na 3 roku studiów mieszkam z narzeczonym w wynajmowanym mieszkaniu, a w maju mam wyjść za mąż. Przecież nie tak to sobie wyobrażałam maiłam mieć 26 lat, skończone studia i dobrą pracę, własne mieszkanie, dwa samochody i obrączkę na palcu, teraz nie jestem gotowa! - Kochanie przecież to wspaniale, nawet nie wiesz jak się cieszę, jeśli będzie chłopaczyk, będę go uczył grac w piłkę, potem zapiszemy go na lekcję pływania i zostanie ratownikiem tak jak jego tatuś. Powiedział Adam, gdy weszłam do domu cała we łzach i powiedziałam o tym, o czym właśnie się dowiedziałam. - Co jeśli będzie dziewczynka. Wiedziałam, że Adam pragnie chłopca, dlatego moje obawy były jeszcze większe, co stanie się jak urodzę dziewczynkę. - Jak będzie dziewczynka to będę ją uczył grac w piłkę, potem zapiszemy ją na lekcję pływania i zostanie ratownikiem tak jak jej tatuś. Powiedział i woził mnie w ramiona Adam. Tak, wiedziałam, że mój narzeczony to skarb, byliśmy już ze sobą bardzo długo dokładnie od podstawówki, to on był moim pierwszym partnerem seksualnym, to z nim pierwszy raz ujrzałam morze, zdobyłam Giewont za dwa miesiące miałam stanąć przed ołtarzem, a za 9 miesięcy mieliśmy zostać rodzicami. Ślub już za miesiąc brzuszka jeszcze nie widać, ale mam inną nowinę pod moim sercem bije nie jedno a dwa serduszka, tak to był dla mnie szok nie dość, że nie planowane to jeszcze bliźniaki, to do mnie nie podobne, ja zawsze wszystko planowałam, nie lubię jak idzie coś