Inne · 2 min czytania
Taka inna ja.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jeden liść… drugi liść… trzeci, czwarty, piąty, dziesiąty, dwudziesty pierwszy. Spadają jeden po drugim. Wszystkie piękne. O ten na przykład. Taki kolorowy. Tutaj ma taką śmieszną plamkę. Wezmę go. Albo lepiej nie, mama się zdenerwuje, że znów coś przyniosłam. Ostatnio znalazłam kartkę z czyjegoś pamiętnika. Teraz leży na moim biurku. Idę dalej. Ale gdzie ja właściwie idę? Odpowiedź prosta: przed siebie. To moje motto życiowe.
Mijam pana w śmiesznym kapeluszu. Halo, widzisz mnie człowieku? Tutaj jestem! Nie widział. O, a teraz malutka dziewczynka w różowej sukience. Wygląda tak słodko. Nie lubię tego koloru. Jej też nie. Hm… zaręcznyli się już, czy nie? Ale ona jest ładna… Ha! Ale tylko do czasu. Urodzi mu dziecko i będzie gruba i brzydka. A tu jakiś bezdomny.…