Romans · 9 min czytania
Takie niby LOVE STORY i jesteś skończony
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Już koniec wakacji, jak ten czas szybko zleciał. Niedawno było zakończenie roku, a teraz już początek. Wszystko zapowiadało się idealnie. Tylko klasa była nieco mniejsza. Lily główna bohaterka nie mogła się doczekać dnia, w którym zobaczy swoich znajomych. Nocowała u niej jej najlepsza przyjaciółka Ester. Miały razem iść na rozpoczęcie roku.. Ester i Lily od wakacji nic nie łączyło prócz ciągłych kłótni. Przed rozpoczęciem siedziały na ławce, na pasażu przed szkołą, Lily czekała na znajomych. Ester od rana miała zły humor, wstała lewą nogą.
Lily: Ester zobacz idzie Magda z Laurą i Michałem. Ester: Nie obraź się, ale mam to gdzieś, nie chcę mi się iść do tej szkoły. - z oburzeniem odpowiedziała przyjaciółce. L: Tobie jak zwykle nic się nie podoba.
Michał zauważył dziewczyny. Uśmiechnął się głupkowato i powiedział do nich.
Michał: Siema, blazy. Lily: Siema Łajzo , Ty to jak zwykle miły. Ester: Nara. - poszła do szkoły. M: A tej co znowu odbiło? Gorzej jej? L: A było kiedyś lepiej ? M: To Twoja przyjaciółka nie moja.. L: Taa moja przyjaciółka, wiesz co chodźmy już do szkoły.
Weszli wszyscy do klasy, wychowawca podał plan. Ester nie odzywała się do Lily. Przyjaciółkę już to denerwowało, że wiecznie jest na nią, że wiecznie coś. Gdy wychowawca powiedział:
W: To do jutra moja młodzieży. Miłego dnia.
Estera wybiegła jak strzała. Lily spotkała ją na pasażu, siedziała na oparciu ławki zaciągając się dymem nikotynowym z papierosa. Spojrzała się na główną bohaterkę tak jakby chciała ją zabić. Magda zapytała Lily.
Magda: To wy już się nie przyjaźnicie? Lily: Powiem tak nasza przyjaźń już przed wakacjami straciła datę ważności.. M: Kto jak kto, ale Ester na żadną przyjaźń nie zasługuje, jest rozpuszczoną gówniarą. L: Nie mów tak o niej, po prostu jest zagubiona. M: Tak, tak jasne, a Ty jej chcesz pomagać, bo jesteś za dobra. Wspomnisz jeszcze moje słowa! L: Możliwe. Uciekam na busa, buziak i do jutra.
Część 22 / 2
Lily cały czas myślała nad słowami Magdy. Po powrocie do domu spakowała się i wyszła ze znajomymi. Wróciła o 01:30 w nocy.. Do szkoły miała na 08:00. Wstała o 07:00 poszła na busa. Na pierwszej lekcji zasypiała. Ester nie pojawiła się w szkole. Pierwszy dzień i jej nie ma. Dziewczyny coraz bardziej się oddalały od siebie. W połowie września już było między nimi cześć , cześć , pa i pa. Wtedy Lily zauważyła, że została sama. Przestała wierzyć w przyjaźń i w cokolwiek. Pewnego wrześniowego wieczoru. Napisała do brata byłej przyjaciółki Oliwi, bo miała do niej sprawę. Oliwi brat Igor, przystojny kobieciarz, który zaczął kręcić do Lily. Dziewczyna nie zwracała na to uwagi, ale coś za coś. Chciała, żeby przekazał coś Oliwi musiała coś zrobić dla niego. On chciał za to chrupki bekonowe, ewentualnie buziaka. Chciał żeby spotkała się z nim, ale ona niestety była chora i nie chciała za bardzo. Nie chciała być jego kolejną ofiarą. Ale po paru dniach nalegania wyszła taka zakatarzona. Spóźniła się, ale on na nią czekał. Szli na wieczorny spacer, cały czas rozmawiali on dopominał się buziaka. Dała mu buziaka w usta, a on do niej.
Igor: Nie chcesz mnie całować.
Dała mu buziaka i odwracała głowę uciekała z ustami. Zaśmiała się i powiedziała.
Lily: Nie to, że nie chcę, ale chora jestem. Zarażę Cię. Igor: Nie zarazisz codziennie piję Actimela. -Nadal usiłował ją pocałować, trzymał w objęciach, ale ona uciekała. Lily: Chciałeś buziaka. Igor: To chcę całusa.
Dostał całusa, bo to jednego. Lily mu uległa, w sumie to kiedyś jej się bardzo podobał. Wiedziała, że strasznie ryzykuje, bo wie jaki on jest. Poszła do domu. Wzięła prysznic i położyła się. Leżąc na łóżku dotykała ust, zamyślona. Rano wstała do szkoły z niesamowicie dobrym humorem, pojawiła się Ester. Mówiła do Lily, że chcę szkołę zmienić, ale ona była cały czas zamyślona i nie słuchała. Po szkole wyszła z Igorem. Następnego dnia było tak samo. Znowu Igor, Estera robiła się coraz bardziej zazdrosna o Lily. Lily poświęcała mu swój czas.. Spotykała się z nim codziennie. W końcu powiedział jej.
Igor: Lily przyjechał mój brat wyjeżdżam z nim jutro za granice.. Lili: Że co proszę? - patrzyła się na niego jak na głupiego.
On poszedł, nie odzywał się do niej.. Dziewczyna lekko była zdołowana