Melodramat · 2 min czytania
Taksowanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Taksowaliśmy się wzrokiem, czekaliśmy na taksówkę. Znaliśmy się od dwóch lat bądź kilku godzin. Promieniałaś bladością i zuchwałą szczupłością. Wypieki na twoich policzkach zapewniała odpowiednia dawka napoju ze słodem żytnim. W swej postaci przypominałaś pielgrzyma, lecz to do ciebie zmierzały piesze wycieczki jak do miejsc gwarantujących cudowne ozdrowienia. I ja też byłem jednym z tych pątników. Chociaż starałem się z całych sił, aby do tego nie doszło.
Źle wtedy do ciebie mówiłem. Pospolicie i bez przyszłych zer na rachunku. Zamrażałem pojawiające się efemeryczne motyle. Jesteś podobna do Masłowskiej, tej od wojny Polsko – Ruskiej. Przejrzyj się w…