Fantasy · 3 min czytania
Talizmany
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Poszukiwania talizmanów trwają od dawna, ja jestem jednym z nielicznych którzy owe talizmany widział i miał w swojej kolekcji. Poszukiwania talizmanów przez większość przez większość czasu oznaczają czytanie dużej ilości książek w których doszukujemy się jakichś wzmiankach o nich. Nie będę tu tego opisywał, opowiem sam finał tego jak znalazłem pierwszy talizman. Jestem w krainie skutej lodem, jest zimno ale nie ciało odbiera ten chłód lecz dusza. Nagle w ogarniającej ciszy dociera do mnie szept, nie raczej śpiew. Od tego śpiewu roztacza się ciepło, idę w kierunku z którego dochodzi śpiew. Po jakichś trzech minutach ujrzałem bladoniebieski połysk dochodzący spod kamienia, odsunąłem go. Pod nim było coś jakby kawałek szkła, ostrożnie wziąłem je do ręki, było ciepło więc przyłożyłem je do policzka a on został wchłonięty przez moją skórę. Wtedy usłyszałem kroki, szybko odsunąłem się w cień Do miejsca z którego zabrałem szkiełko podeszło sześć postaci, wyglądały jak gdyby żaby z trądem powiększyć do wysokości 2,2 metra, ubrać w zbroje i dać miecze. Porozumiewali się za pomocą chrząknięć. Jeden z nich dotknął miejsca gdzie było szkiełko, wyciągnął miecz i uderzył rozbijając skałę. Ja w tym czasie jak najciszej oddalałem się najdalej jak to tylko możliwe od tych stworzeń. Nagle moje palce lewej ręki napotkało drugie szkiełko, było ono…