Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 4 min czytania

Tam Gdzie Nie Sięga Światło Słońca... - cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W dłoniach ściskając złość, biegła w kierunku buntu. Jej czarne jak smoła włosy, powiewały przy subtelnych podmuchach wiatru. Cera czysta i biała jak mleko sprawiała, iż dziewczyna jakby świeciła w ciemnościach. Deszcz cicho mieszał się z łzami, z jej łzami. Nie zwarzała na błoto jakie rozpryskiwało jej się na czarnych, sztruksach i glanach. Błękit oczu swą pięknością zawstydzał gwiazdy. Zima jakby bojąc się, że uszkodzi jej delikatne ciało, lekko oplotła ją swoim chłodem. We włosach miała płatki śniegu, w oczach nienawiść, a w sercu...w sercu, mimo wszystko kryła się miłość. Dziewczyna jednak szczelnie chowała ją pod warstwami zimna i braku zaufania. Przez matkę wychowana na feministyczną materialistkę, przez ojca na wrażliwą, romantyczną kobietę pogubiła się. Teraz krzyczała o wolność, o nutę wolności. Wszyscy jednak wydawali się być głusi i ślepi stawając oko w oko z cierpieniem dziewczyny. Pogłębiona w swej psychicznej samotności bała się każdego jutra. Spała, bo wtedy strach ulatywał zostawiając w słodkim kielichu rozkoszy. Po przebudzeniu natomiast wkładała maskę szczęśliwca. Oni zamiast łez widzieli rząd pięknych, zdrowych zębów, zamiast smutku radość. Przystanęła tłumiąc szybki oddech i zwariowane bicie serca. Nie mogła zostać na dłużej, bo wszyscy ją tu znali, wszyscy kochali - za błyszczące oczka - jak mówili, nie wiedząc ile w nich cierpienia. Zastanawiali się dlaczego w jej życiu gości tylko czerń. - bo lubię - odpowiadała chichocząc. To nie była prawda, tak jak i nie prawdą było to, że płaczę przez opowiadającą o swym życiu koleżankę jak usprawiedliwiała się przed ojcem. Kłamstwo jak prawo dżungli gościło w jej życiu. A raczej kłamstwo było jej całym życiem. Kochała chodzić ulicami i patrzeć na szczęśliwych ludzi, czuć choć odrobinę tego ciepła, odrobinę szczęścia. Często była nieobecna żyjąc marzeniami, ale częściej załamana płakała w kącie swego umysłu. Ponownie ruszyła biegiem w stronę ulicy Kujańskiej, kawałek za mostem skręciła w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%