Filozofia · 2 min czytania
Tancerz z jednego kroku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyczuwszy rytm, zaczął tańczyć. Najpierw niepewnie, powoli, kroczek po kroczku. Bo próbował czegoś innego, czegoś nowego i niezwykłego Na początku z trudnością tańczył, wręcz musiał się zmuszać Bo czuł, że to dobre i ma coś w sobie głębszego Bo początek był najtrudniejszy Ale z czasem Nabierał pewności Aż w końcu tańczyć nie przestawał Nie chciał kończyć Bo się w tańcu zakochał W tych pięknem usianych krokach W tym rytmie Nie chciał wypadać z transu, psuć kompozycję Nie chciał Ale musiał Miał jeszcze inne potrzeby A