Opowiadania.pl · 1 min czytania
tańczące sekundy przez wieczność.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czuję upływający czas. Na powiekach muśnięcia wiatru, uderzające o mury sekundy. Rozbijają się głucho o płytki szarego chodnika. Niezdarnie podnoszę je z ziemi i próbuję skleić w sensowną godzinę. Smutno patrzą na mnie wskazówki zegara, utraciwszy kolejną ulotność. Dzień po dniu zostawiam za sobą kilka niedbale rzuconych w kąt minut. Spoglądają na mnie z czułością, zachęcając