Filozofia · 2 min czytania
Taniec
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Taniec...
Tańczę...już nic mnie nie obchodzi Nie zauważam świata... Moja spódnica to iskry ognia, Moja błękitna bluzka, to euforia Słyszę w uszach głosy Wszystkich niebiańskich chmur. Poruszam się, jak Motyl Stąpam po delikatnych promieniach słońca, Które delikatnie dotykają moich stóp. Moje serce wystukuje rytm tej Dziwnej nieokiełznanej muzyki Dłonie grają na tamburynie Swobody. Okręcam się wokół własnej Osi. Moje oczy widzą Tylko obłoki. Powoli wypełnia się Ich błękit. Księżyc rzeźbi delikatnie Twarz. Moje oblicze jaśnieje…