Inne · 5 min czytania
Taty nie ma w domu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Taty nie ma w domu
Nasze miasteczko położone jest między brzegiem morza, a parkiem narodowym.Od morza teren wznosił się ku górze. Mamy najwyższe klify w Polsce. W lesie - parku narodowym - oprócz wiadomych zwierząt żyjących w lesie - żyją sobie dodatkowo żubry - jeszcze jedna atrakcja turystyczna - więc czy prędzej turyści przybywajcie! Godziny zwiedzania (1.V-30.IX): - poniedziałek: zamknięte - wtorek – niedziela: 10: 00 – 18: 00 Godziny zwiedzania (1.X-30.IV): - poniedziałek i niedziela: zamknięte - wtorek – sobota: 8: 00 – 16: 00 Ceny biletów : - bilet ulgowy 3.00 zł - bilet normalny 5.00 zł Proszę , nawet nie musicie szukać w internecie kiedy czynne. Do usług. Nasz dom znajdował się na górce, przy samym lesie, pierwszy od Kościoła. Dużo śmiesznych sytuacji z tego wynikało w lecie, bo ludzie myśleli, że to plebania - a plebania była trzy domy dalej, z takiej samej czerwonej cegły co kościół, z tabliczką informacyjną i krzyżem, ale kto tam czyta napisy... Plebania jest koło kościoła i już. Dzwonili więc wczesnym rankiem do drzwi. Wiadomo, człowiek rano nie jest orłem lotności - przynajmniej ja nie jestem, dopóki nie wypiję na półprzytomnie pierwszej kawy - i kiedy otwierałam drzwi to na pytanie: "Pochwalony, czy jest ksiądz?” odpowiadałam: "Tato jeszcze śpi”... I gotowe. Że żadna z nich, nie dostała zawału u nas na schodach - to opatrzność boska. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale skoro pytają o mężczyznę, który tu mieszka, a jedyny mężczyzna w tym domu to mój tata - to połączenie w moim mózgu łączyło te dwa fakty i wychodziło mi na tatę. Nie wnikałam, czy był akurat księdzem czy geologiem. Nie rano. Panie pytają -ja odpowiadam. Jeszcze śmieszniej było, kiedy panie - nie wiem czemu, ale zawsze były to panie - nie dostawszy się do domu - plebani - szły na tyły, gdzie był ogromny ogród skalny, w którym mój tata lubił sobie coś tam robić. Było lato, więc paradował w samych slipach, lub po prostu opalał się na leżaku - na trawniku; obok leżały Marlboro i stało zimne piwo. Tata uwielbiał wylegiwać