Zbrodnia · 3 min czytania
TCHNIENIE RAJU
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wymyśliłam sobie śmierć. Umieram jutro. Przygotowałam wszystko: żyletkę, tabletki i rezerwowy sznurek zawieszony na klamce. Każdy ma swój sposób na śmierć, moim jest samobójstwo. Może to głupota, a może jedyna droga do „pluszowego misia z dzieciństwa, który przepadł gdzieś bez śladu...” Myślę, że urodziłam się w samym środku piekła. Jestem córką milionera- oszusta i egoistki, która żałuje jednego uśmiechu dla swego dziecka, siostrą luzaka, z którym mijam się w drzwiach. Kiedy przekraczam próg własnego domu, nie wiem czy zastanę nowy dywan, nowe krzesło, czy może nową kochankę tatusia. Mój świat jest parodią życia. Nie układa mi się w domu , a moje życie osobiste nie pisze zbyt ciekawej historii. Znowu go widziałam. Padał deszcz. Było tak jak wtedy, kiedy powiedział mi, że nie możemy być razem. Przeszłam obok obojętnie. Schowałam serce do kieszeni, by nie przeszkadzało, by nie uciekło do niego. Miałam szczęście w zasięgu ręki, ale musiałam pozwolić mu odejść. Więc po co żyć, skoro codziennie mijam się z tym, o czym marzy każdy…