Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 2 min czytania

Te, co zostały...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

No i stało się. Drzwi zamknęły się za nim, słyszałam odgłos jego butów, gdy schodził drewnianymi schodami w dół. Wystarczył jeden list od tej kurwy, od tej dziwki, szmaty, a on rzuca wszystko i leci do niej. Pewnie, leć. Bo najłatwiej zostawić wszystko i biec na jedno jej skinienie. A te wszystkie chwile które razem spędziliśmy? A te chwile które razem mieliśmy p r z e ż y ć?

Podbiegła jeszcze za nim do okna, oparła się o parapet, gdy on nieco spiesznym krokiem przechodził przez podwórko.

A przecież miało być tak pięknie. Poznali się na uniwersytecie, na filologii klasycznej. Potem co niedziela, on czekał na nią w umówionym miejscu – u zbiegu Traugutta i Krakowskiego Przedmieścia. Ona na początku sceptyczna, została potem przez niego oczarowana, wiedziała że znalazła tego jedynego człowieka, z którym dalsze życie miało jakiś sens.

Tyle obiecywał – wspólną przyszłość, gromadkę dzieci i szczęśliwe życie aż po grób…

Aż do

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%