Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 8 min czytania

Teleturniej

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Krycha nienawidziła robienia zakupów. Ale dziś musiała kupić mężowi prezent na szczególną okazję. A okazja sama w sobie był szczególna, ponieważ pojutrze mieli obchodzić dwudziestą rocznicę ślubu. Zwykle posyłała dzieciaki po jakieś banalne prezenty, ale tym razem to musiało być coś, co nie tyle sprawiłoby mężowi przyjemność, ale miałoby jakiś charakter symboliczny. Także nie wchodził w rachubę pieprzony krawat, który przez pół drogi zajmował jej myśli. I tak oto stała bezradnie na środku hipermarketu z podniesioną głową, ze wzrokiem wbitym w kamerę ochrony. Miała przeczucie że lada chwila przyjdzie ktoś, kto zapyta dlaczego gapi się tak w tę kamerę. I bardzo dobrze, zaczepiłaby gościa, może by doradził co kupić Olkowi. Ale nikt się nie zjawiał i zaczynało ją to irytować. - Zwykle jak ktoś się gapi na kamery to zaraz trafia na listę podejrzanych – prychnęła do siebie, a facet przed nią sięgający po młotek popatrzył i westchnął, tak jakby znał jej myśli. Zdała sobie sprawę że jednak się porusza, wciąż obserwując kamerę. I o mały włos potknęłaby się o kosz z siekierami. W porę uświadomiła sobie że ten kształt widziała już w szopie i zapewne kontakt z jego konturem nie spodobałby się kolanu. - W czym mogę pomóc? – usłyszała za plecami. - Chciałam ... – i ugryzła się w język – a co to pana obchodzi ? - A bo chodzi pani po tym sklepie i chodzi ... - Pan z ochrony ? - Nie, ale widzę że pani ... - Wstrętny podrywacz – syknęła - Jakże bym mógł – odpowiedział facet wyglądający na czterdziestkę z włosami lekko przyprószonymi siwizną – pani na podryw się nie nadaje ... - Coooo ? Ty wstrętny bydlaku! Moja figura nie nadaje się na podryw tak ? - Nie to miałem na myśli psze pani - Już ja wiem co tacy jak ty mają na myśli! Obleśna łajza! Ochrona!! - Ależ ... ja bardzo przepraszam. Chciałem powiedzieć że szuka pani czegoś dla męża prawda ? - Jasnowidz ? - Właśnie - Oooo ... patrzcie państwo jasnowidz się znalazł. Ochrona !!! - Proszę nie krzyczeć. Chciałbym tylko doradzić. Jest takie miejsce kilkanaście kroków stąd gdzie ... - Gdzie co ? - Gdzie znajdzie pani to czego szuka – powiedział cicho i począł oddalać się. Przybiegli ochroniarze, ale nie widząc żadnej bójki, a tym bardziej kradzieży zignorowali kobietę i przeszli obok jakby nigdy nic. - Ej !! Czekaj pan !! – krzyknęła Krycha w stronę dopiero co poznanego gościa – naprawdę niedaleko ? Zatrzymał się i obrócił twarzą ku jej rozbieganym oczom. Stała jak zahipnotyzowana, lecz poczuła delikatne ukłucie w ramię. Świat zawirował i po chwili zniknął w czarnej dziurze.

- Szanowni państwo !! Zaczynamy rozgrywkę o najwyższe nagrody !! – intonował głos, a Krycha tymczasem wracała z czarnej dziury. Czuła się trochę nieswojo. Zamroczenie nie mogło trwać zbyt długo, bo czuła się nawet wypoczęta. Prawie tak samo jak na wakacjach dwa lata temu, Olek zabrał rodzinkę nad morze i była cudna pogoda. Tylko coś w tym wszystkim nie pasowało ... otoczenie – pomyślała. Rozglądała się wokół i ujrzała salę pełną ludzi, zupełnie jak w teleturnieju. Na środku siedział przy stoliczku główny prowadzący, a na krzesełkach tłum ludzi dochodzących do siebie. - Proszę państwa ! Jedna mała uwaga ... – powiedział głos. Krycha zwróciła głowę w stronę dobiegającego ją głosu i prawie wybuchła śmiechem, ale coś ją powstrzymało. Facet który siedział na środku sali właściwie nie był facetem. - To chyba jakaś groteska, albo mapetszoł – powiedziała do gościa siedzącego obok, lecz ten zignorował tę uwagę. Na środku sali siedział królik. - ... no więc – ciągnął królik – proszę nie wstawać z krzesełek, ponieważ to ... to po prostu niebezpieczne i tyle, o – wskazał łapką do kobiety która sprawiała wrażenie że zaraz zacznie wrzeszczeć i wzywać policję – proszę wstać proszę pani i podejść tu do mnie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Teleturniej — czytnik · opowiadania