Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 4 min czytania

Ten nasz świat...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ten nasz świat…

Na samym początku na ziemi była tylko jasność. Ludzie pracowali bez odpoczynku. Nie znali, co to sen, bo snu nie było, nie było też śmierci. W tym świecie żyła Katarzyna. Dziewczyna młoda, ciekawa świata i ludzi. Miała piękną, opaloną twarz i burzę jasnych loków. Oparła głowę o ścianę starego, popękanego domu i zamknęła oczy. Za nimi zobaczyła ciemność, jakiej wokół nie znała. Zawsze się dziwiła, co to jest. Za każdym razem, kiedy tak robiła przynosiło jej to ulgę. Jakiś dziwny spokój ogarniał ją. Czuła, że to coś sprawia jej przyjemność. Stała już tak chwilę, kiedy usłyszała kroki. - I co Kasia, znów marzysz – odezwał się dziadek, klepiąc ją po ramieniu. - Oj dziadku – powiedziała nadąsając się. Po chwili jednak uśmiechnęła się i przytuliła dziadzia, jak go często nazywała. - Dziadzia, co to jest, czego nie widzę, a widzę jak zamykam oczy? - To jest ciemność. - Co proszę? - Nie zrozumiała. - Ciemność, dziecko – powtórzył staruszek.- Ja również ją widzę, jak my wszyscy i tak samo sprawia mi ona przyjemność. Nikt jednak nie wie, dlaczego tak się dzieje. Słyszałem, ze tam gdzie niebo styka się z ziemią jest kraina ciemności. Znałem kiedyś starca, który tam poszedł i ślad po nim zaginął. Był trzy razy starszy ode mnie, chory i zmęczony. Myślę, Kasiu, że to kraina szczęścia. Jeśli moje nogi będą mogły mnie tam zanieść, któregoś dnia tam pójdę. - To ja, to ja też z dziadziem pójdę – zawołała.- I mamę i tatę też zabierzemy, a pewnie i Władek z Zosią też by chcieli tam pójść. Od tej rozmowy minęło dużo czasu. Jednak myśl, która w niej zakiełkowała, nie dawała jej spokoju. Słońce świeciło jak zawsze, a ludzie pracowali, chorowali i odpoczywali, ale nie tak jak chcieli. Co to miało być, jak miało wyglądać,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ten nasz świat... — czytnik · opowiadania