Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Teraz mogę umrzeć cz.3

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W tym momencie ktoś zaczął szarpać mnie za ramię i uniosłam powieki. Ujrzałam parę zielonych oczu. -Maya! – zarzuciłam ramiona na jej szyję i pociągnęłam dość wątłe ciało na kanapę, czyli na mnie. -Arya, co ci jest?- bardziej rozbawiona niż zdziwiona usiadła na moim brzuchu okrakiem. -Cieszę się, że jesteś. Gdzie reszta? -Alan poszedł do sklepu po coś na śniadanie, a tamci zajmują łazienkę od dwóch godzin – przewróciła oczami, tymczasem ja zrzuciłam przyjaciółkę z kanapy przeciągając się niczym kot. -Tobie nic nie jest?- uniosłam pytająco brew. Na co ona pokręciła przecząco głową. Chwilę potem ktoś zasłonił moje oczy wesoło się śmiejąc. -Kaoru, co ty odwalasz?- zapytałam, próbując zdjąć miękkie ręce z mojej twarzy. Nagle usłyszeliśmy ciche pukanie do drzwi. Szybko wyswobodziłam się z uścisku i podbiegłam żeby otworzyć. Moim oczom ukazał się Alan z trzęsącymi się rękoma z zakupami. Zaciągnęłam go do środka sadzając go na kanapie, Denis która doszła wcześniej odebrała od niego torby. Sawyer zaczął: -Co ci się stało stary? Wyglądasz jakbyś zobaczył trupa. -Wszystko w porządku? – spytała Maya, sadowiąc się obok Kaoru, ja dalej stałam wpatrując się w oczy Alana. Były takie… Nieobecne. Obce. - Zobaczyłeś kogo…- w jednej sekundzie przypomniał mi się gniewny wzrok i zapach bzów. –jak wyglądał? -Fioletowe – ledwo wykrztusił. Nigdy nie widziałam go w takim stanie. -Co fioletowe? – dociekał Sawyer. Nie to jest teraz najważniejsze. -Mówił coś?- tylko to mnie teraz interesuje. Alan zaczął się cały trząść. -Że już czas- wydusił resztką sił, po czym opadł bezwładnie na kolana Kaoru. Zakryłam twarz dłońmi. Powoli, jakby w zwolnionym tempie opadłam na kolana. To zaczyna być dziwne. Co będzie następne? Denis jutro oznajmi że postanowiła wyjść za mąż za lodówkę? -Arya? – usłyszałam Sawyera, odsłoniłam oczy, po czym złapałam wyciągniętą rękę. Objęłam go, wtulając twarz w umięśniony tors i zaczęłam…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Teraz mogę umrzeć cz.3 — czytnik · opowiadania