Fantastyka · 2 min czytania
Tęsknota po zmarłym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Wtulić się w swe kolana, Poczuć zapach skóry, Jak dziecko na łące, z rana Być częścią świata, natury
Niech planety w odległości Okręcają się, wirują szalenie Jak dziewcze dumne w skromności. Przybądź teraz mój aniele
Niech świat się dla mnie skończy Razem z tańcem dziewczęcia Ciało z powietrzem się złączy Wkoło wciąż emocja szaleńcza
Tak to w tym świecie przyszłości Bez przyjaciół, bez szczerości, cnoty Stworzyć iluzję własnej prywatności Zgubić gdzieś ziemskie ochoty
Część 22 / 2
Myślami znaleźć się w górze Błogość obłoku poczuć na policzku Otrzymać wreszcie tę złotą różę W dali ujrzeć ramkę na stoliczku
Podnieść ramkę w wyobraźnię Spojrzeć z refleksją, westchnąć, zapłakać Odwracam się, jest źle, nieraźnie Kieruję się do ołtarza, by Różaniec cicho odpłakać
Łezka po łezce, kapią dziesiątki Spoglądam potem pod nogi A tu kryształy, małe pamiątki Zdrowaśkowe dla zmarłych zapomogi
Uśmiech przemknął, z matką rozmawiałam Łzy moje…