Proza · Przygoda · 3 min czytania
Testament dziadka Jerzego cz. 5: Diana i Kallisto
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Diana i Kallisto (część piąta cyklu pt. "Testament dziadka Jerzego") Dzień piąty
Mój codzienny zwyczaj to śniadanie i spacer do tłumacza po nową część pamiętnika. Niestety, pan Julian miał opóźnienie i pracował wolniej, niż obiecywał. Tego dnia zdecydowałem się odwiedzić bazylikę. Spojrzałem na najstarszą figurkę Matki Boskiej w Polsce. Liczyła ponad tysiąc lat. To ona miała chronić dziadka. Zamknąłem oczy. Przed oczami pojawiły się dziadkowe wspomnienia.
*** Wyruszyliśmy do Małopolski. Później pilnowaliśmy nowej granicy na Bugu ze Związkiem Radzieckim. W 1940 roku zostaliśmy wysłani do Freiburga, aby monitorować granicę z Francją. Po zaciętych starciach przebiliśmy się przez Linię Maginota[ Linia Maginota – francuskie fortyfikacje z lat 1929 – 1934, oraz 1939.] i zajęliśmy francuskie miasta Colar oraz Strasburg. Po tych wydarzeniach otrzymaliśmy awanse na oficerów.
W 1941 roku mieliśmy być wysłani na front wschodni. W tamtym czasie przebywaliśmy w Rumunii. Hans próbował coś załatwić z Müllerem, który miał pewne znajomości w wyższych sferach. Müller spotkał wysokiego rangą oficjela o nazwisku Weidemann. – Moja propozycja Müller jest taka. – powiedział Weidemann zaciągając się cygarem. – Nie pojedziesz na wschód w zamian za pewną przysługę. – Jakaż to przysługa? – zapytał Müller.…