Fantastyka · 6 min czytania
TETH
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dzień 321 wyprawy TETH. Dziennik pokładowy raport dzienny. Wszystkie układy SEE sprawne. Zbliżam się do miejsca przeznaczenia. Dystans 1 au. Wreszcie dotarłem. Jestem w bezpośredniej bliskości planety TETH, widzę pulsujący obraz globu. Czekałem na ten moment z utęsknieniem i jak oczarowany nie mogę oderwać wzroku od jaśniejącej planety. Na tle otchłani wszechświata majaczy ONA. Dotychczas obraz ten widziałem za pośrednictwem wyspecjalizowanych biologicznie tworów, ślących w transmisjach dane, obrazy i dźwięki. Obraz rzeczywisty ubrany w płaszcz moich emocji jest doskonalszy. Miesza się ekscytacja z lękiem, ciekawość z trwogą poznania. Zerkam na poziom odczytów - podniesione wskaźniki. Urządzenia rejestrują stan stanu mojego. Zmiany widzi rada. Przychodzi rozkaz zażycia VAV. Niespiesznie aplikuję substancję poziomującą stany emocjonalne. Działa natychmiastowo, odczyty równają w idealny wykres. Poświęciłem lata by znaleźć się w tym punkcie wszechświata. Oddałem rodzinę, znajomych - siebie. Nieskończone treningi zmieniły reakcje, ukształtowały od nowa i wycofały ZEE w zapomnienie. Połączony w świadomości z radą jestem ich wyspecjalizowanym tworem o przeznaczeniu eksploracyjnym. Został tylko jeden zakątek gdzie snuć tak wolno bezkarnie, resztka mnie, odprysk zaledwie, tlący się bladym światłem bo martwy już prawie od VAV. Dostępu nie ma tu nikt a to resztka mnie samego pomału odchodzi w zapomnienie. Znikam. Karzdy przełom okupiony jest stratą. Sprawy wielkie wymagają wielkich wyrzeczeń. Czasem nawet odejścia od ..... - VAV. Nieuchronnie zbliżam się do miejsca i celu misji. Planetę zamieszkują istoty, forma życia zupełnie odmienna od naszej. To pierwsze takie spotkanie. Setki lat przeszukiwania przestrzeni kosmicznej, niezliczonych galaktyk dały wreszcie efekt. Stoję u progu poznania INNYCH. Zgodnie z procedurą muszę wykonać podstawowe czynności przygotowawcze przed pierwszym kontaktem. Sprawdzam między wymiarowy transporter, transmiter informacji postaci, moduł odpowiedzialny za komunikację werbalna i pozawerbalną. Wszystkie urządzenia sprawne. Jestem gotów. Dzień 322 wyprawy TETH. Dziennik pokładowy raport dzienny. Wszystkie układy SEE sprawne, narzędzia kontaktu sprawne. Zbliżam się do miejsca przeznaczenia. Dystans 0,5 au. Czekam na zgodę rady dla pierwszego skoku. Kontakt bezpośredni nie nastąpi. Pierwsza wizyta ma na celu zebranie informacji i oswojenie się z OBCYMI. Pozostanę w wymiarze niewidocznym dla nich. Informacja z TETH będzie przetwarzana i odczytywana przez moje zmysły percepcją OBCYCH. Wreszcie jest zgoda, wzrost emocji, VAV. Niespiesznie kalibruje finalnie urządzenia teraz już tylko START. Nienawidzę tego uczucia - rozerwanie na drobiazgi. Tysiące symulacji a wciąż tak boleśnie. Powoli odzyskuje świadomość,