Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 3 min czytania

The mist

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Niech mówią, co chcą. Dzisiaj naprawdę mnie to nie obchodzi. Niech zimna wódka leje się do kieliszków i do gardeł, które później będą rozmawiać, coraz to bardziej bełkotliwym głosem, na tematy, które nie warte są poruszania. Patrz na mnie tak, jakbyś się mnie bał – bo jesteś trzeźwy, jakbyś wiedział, że mam dokładnie to, czego szukasz. Patrz na mnie tak, jakbyś poza moim ciałem widział coś jeszcze. Potem patrz, jakbyś mógł dać mi radę, po tej ilości alkoholu, po tej ilości szlugów i zachęt ze strony kumpli. Patrz, jakbyś miał nagle więcej odwagi, chciał stawić mi czoło, mówić więcej, chcieć więcej i więcej w zamian oczekiwać. Zachowuj się dalej tak, mów do mnie przy nich tak, jakbym nie była niczym więcej, tylko pierwszą lepszą laską. Okłamuj mnie, że miałeś przede mną miliony i po mnie miliony będziesz miał. Jesteśmy za bardzo do siebie podobni, chłopczyku, żebyś umiał to zrobić dobrze. Zbyt dużo z tobą wypiłam, żeby dać się nabrać. Ciągnij mnie do pustego pokoju i bądź przekonany, że aż tak bardzo mnie kręcisz. Tylko się nie zdziw, kiedy, bez specjalnych trudności, wyrwę swoją rękę z twojej i wrócę do reszty patrząc z wyższością i pogardą. Mów, że będę żałować, ale rób potem tak, żebym żałowała. Bo kiedy przychodzisz i dajesz do zrozumienia, że przepraszasz, ale w każdej chwili mogę na ciebie liczyć w tej kwestii, pogrążasz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
The mist — czytnik · opowiadania