Fantastyka · 4 min czytania
The Other Life Of Mine - Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
PROLOG
Miałam wtedy wszystko, a przynajmniej tak właśnie mi się wydawało. Sławę, pieniądze, faceta. Moje przekleństwo przez które tak cierpiałam w dzieciństwie wreszcie przyniosło mi coś dobrego. Utopiłam się w tej dumie. W którymś momencie nadmierny zachwyt nad moją osobą zawrócił mi w głowie. Miałam jedynie 25 lat. Ledwo skończyłam studia, a już moje życie wydawało mi się zdobyte. O nic nie musiałam się martwić, bo wszystko samo do mnie przychodziło. Jedynie kłopoty były czymś, za co odpowiadałam. Jednak wracając pamięcią do tamtych chwil, swoich uczuć i myśli, które towarzyszyły mi wtedy wiem, że nie zdawałam sobie zupełnie sprawy z tego jak bardzo się zmieniam i jak niszczę wszystkich ludzi, którzy byli dla mnie ważni. Dzisiaj, kiedy to wszystko jest już jedynie częścią mojej przeszłości, zupełnie inaczej odbieram to co mi się przytrafiło. Wydawać by się mogło, że biorąc udział w czymś tak niepojętym, wracając powinnam o wszystkim zapomnieć. Jednak jak pamiętam wszystko. Z najmniejszymi szczegółami. Bez tej pamięci nie sądzę by moje ciemne demony, które nadal gdzieś we mnie siedzą i tylko czekają, by je dopuścić do głosu, pozwoliłyby mi w pełni naprawić to, co kiedyś zostało naruszone i pokierowane w nieprawidłową stronę. Ta pamięć to moje piętno, które noszę w sobie. To takie moje małe piekło na ziemi, które paradoksalnie pozwala mi żyć pełnią życia i czekać z utęsknieniem, by ponownie zobaczyć błękit jego oczu. Minęły już lata odkąd byłam u jego boku. Dla niego jednak to cała wieczność, dlatego nie ośmielam się nawet narzekać. Mogę jedynie czekać. Odkąd pamiętam uważałam, że tak na prawdę człowiek jest odpowiedzialny za swoją przyszłość. Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie czy los. Są tylko złe lub dobre wybory. W tym momencie jednak zdaje sobie sprawę, że nie do końca mamy nad wszystkim kontrolę. Dostajemy od losu propozycje. Kilka wersji naszej przyszłości, podzielonych jeszcze na dwie inne – optymistyczną i tragiczną. Tutaj dopiero…