Rodzina · 5 min czytania
Tkacz szczęścia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Korekta: Narlome. Z dedykacją dla Nietoperzycy i Niebieskiego Migdała.
Z czasem nauczyła się cieszyć z małych przyjemności. Nie ma sensu czekać na Wielkie Szczęście, skoro ono i tak nie nadejdzie. Coś takiego trafiało się jednemu na sto i jaka była możliwość, że akurat ona będzie tą wybraną? Lepiej cieszyć się z małych, codziennych przyjemnostek i radości. Bo to one razem tworzą to Wielkie Szczęście. Nagle, ku radości matki, przestało ją denerwować, że Tom dostał większy kawałek ciasta, ważne było, że ciasto w ogóle jest. Zaczęła dostrzegać radość w możliwości spaceru po łące i zbieraniu kwiatów, z których potem można było zrobić bukiet i ofiarować go matce. Szczęściem trzeba się dzielić. Nie czekaj na Wielkie Szczęście, sam je stwórz - mawiała. I tkała to Wielkie Szczęście, wplatając w tkaninę nitki drobnych radości. Jedną po drugiej. Niebieską jak błękit nieba, czerwoną jak maki wśród zbóż, zieloną niczym soczysta trawa w ogródku. I tę żółtą jak kaczeńce, i pomarańczową jak zachodzące słońce. A wszystkie przyprószone zapachem mięty i rumianku suszonych na piecu. Potem wplatała kolejne. Nić o barwie księżyca na niebie, oglądanego w trakcie nieprzespanej z emocji nocy. Różową jak te róże z bukietu. Białą jak sukienka ślubna, koszule schnące na sznurze i delikatną jak ten welon. Tak cenną, że zajęła jedno z najważniejszych miejsc w jej misternie przędzonym szczęściu. I błękitną. Błękitną jak chabry, jak te wielkie oczy, które pewnego dnia spojrzały na nią z twarzy jej Małego Wielkiego Szczęścia. Wkrótce tkanina stawała się coraz większa, sploty coraz bardziej tęczowe. Powoli zaczynały przybierać wyrazisty wzór. Z mieszaniny kolorów i nici różnych grubości powstawał obraz ciepły niczym jesienny deszcz i kolorowy jak wiosenna łąka. Czerpała radość z pierwszych, niepewnych kroków Małego Szczęścia, z chwil, w których okazywało się, że spodenki zrobiły się za krótkie na jego ruchliwe nóżki i trzeba było uszyć nowe. Z obiadu, który smakował dwóm mężczyznom jej życia, z…