Inne · 4 min czytania
To co najważniejsze
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zamknęła delikatnie drzwi do pokoju, uważając by przypadkiem nie wydały nawet najcichszego dźwięku. Podeszła na palcach do lustra. Czas wyraźnie odcisnął ślady na jej twarzy-wyglądała na sporo więcej niż te swoje 30 lat. Przebrała wyświechtany dres na elegancką ciemno bordową garsonkę. Spojrzała przez okno, taksówka już czekała pod klatką. Stanęła na krześle, nieporadnie próbując wydostać dużo wcześniej spakowaną walizkę z pawlacza. Zawahała się przez moment, straciła równowagę i spadła razem z walizką. Spojrzała trwożnie na drzwi do pokoju,chwyciła pospiesznie buty i wybiegła z mieszkania. Podziemny korytarz pod Dworcem Centralnym dłużył się niemiłosiernie. Wysokie szpilki dotkliwie obcierały nieprzyzwyczajone stopy.. Stawiała nieporadnie kroki starając się utrzymać jako tako równowagę. Nieustannie mijali ją ludzie, spieszący nie wiadomo dokąd. Zatrzymała dłużej wzrok na dziewczynce z uporem ciągnącej mamę za spódnicę. Nagle dziewczynka stanęła, buntowniczo złożyła rączki i odmówiła dalszego marszu. Od tyłu chwycił ją przystojny mężczyzna i szybkim ruchem posadził na barana. Tak zapatrzyła się na nich, że z tego wszystkiego nie zauważyła człowieka, na którego wpadła z impetem. Poczuła odór alkoholu.-Hej ślicznotko, wyjdziesz za mnie? Rzucę to dla Ciebie!- Udała, że te słowa nie były skierowane do niej. Wypatrywała dziewczynki ale ta zniknęła gdzieś w tłumie. Odwróciła się ukradkiem. Pijany mężczyzna zaczepiał juz kolejną kobietę. Weszła do Hali Głównej i spojrzała na ciągnącą się w nieskończoność kolejkę do kasy. Dziewczynka wraz z