mitologia · 1 min czytania
To ja, twoja Galatea
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To ja, twoja Galatea
Wyciosałeś mnie ze skały - Pigmalionie, należycie. Wyrzeźbiłeś swoją wolą, dałeś przy tym kształt wspaniały. Swoje myśli, swoje życie, splotłeś z mą sierocą dolą.
Nauczyłeś pisać wiersze, głosem serca, tym, czym wzruszą. Moje strofy były pierwsze przepasane twoją duszą.
A wielbiłeś mnie tak jawnie jak ty tylko wielbić umiesz, lecz skończyło się to snadnie, jak marniutki, krótki dwuwiersz...
Choć niby posągiem…