Psychologia · 3 min czytania
„To nie moja sprawa”
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żyjemy w czasach powszechnej znieczulicy oraz materializmu. Coraz rzadziej spotyka się poszanowanie takich wartości jak odwaga, męstwo, szlachetność czy heroizm. Ludzie są zapatrzeni w czubek własnego nosa i zatraceni w pogoni za fortuną. Pieniądze są dla nich najważniejszym celem. Właściwie to trudno się temu dziwić, skoro pozwalają one godnie żyć, zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego. Jednak ta pogoń przesłania nam takie cnoty jak bezinteresowność czy empatia. Wszędzie szukamy własnych korzyści. Poproszeni o pomoc myślimy „co JA będę z tego miał”. Odpowiedź „Satysfakcję z podania komuś pomocnej dłoni” przyprawia nas o cyniczne spojrzenie, bo przecież „nie ma nic za darmo”. Jesteśmy tak ślepo skoncentrowani na realizacji własnych celów, zmaganiu się z codziennymi troskami, że zapominamy zupełnie o bliźnich. A przecież to nic nie kosztuje. Korona nam z głowy nie spadnie, jeśli poświęcimy odrobinę uwagi komuś, kto tego potrzebuje. Mało kto dziś wierzy w bezinteresowność. Po części jest to słuszne stwierdzenie, ponieważ wszystko co robimy (czy to pomoc potrzebującemu, czy wykonywanie swoich obowiązków) rodzi się z egoizmu. Myślimy bowiem o…