Rodzina · 4 min czytania
To tylko Pati (2 rozdział) "Kłótnia rodzinna&
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kłótnia rodzinna
Kiedy wróciłam do domu nie mogłam znaleźć mamy. Nigdzie jej nie było. Nie zaglądałam tylko do kuchni, a to tam przeważnie topiła smutki w garnku z zupą. Musiałam dowiedzieć się, co się stało. Nacisnęłam na klamkę od drzwi kuchennych i przywitałam się. - Cześć, mamo. - Cześć, kochanie. Jak tam w szkole? Zjesz zupy? - Jasne - powiedziałam, ponieważ byłam bardzo głodna. - Pytałaś jak w szkole? Dobrze. Było dziś dużo wyczerpujących lekcji. Jestem wykończona. Jest tata? Mama nie odezwała się. Zignorowała całkowicie moje pytanie. Powtórzyłam więc: - Mamo, jest tata? - Nie ma - odpowiedziała drętwo i zaczęła stukać garnkami. To dlatego gotowała - pomyślałam. Na co dzień nie przesiadywała dużo w kuchni. Nie przepadała za kuchceniem. - Gdzie poszedł? - zaczęłam znowu pytać o ojca. - Nie wiem - odburknęła mama i znowu jakby nigdy nic zaczęła głośno stukać naczyniami ceramicznymi, które dostała na ślub od ciotki Rózi. Biła jednym o drugie, tak jakby chciała je wszystkie wytłuc i zapomnieć, że kiedyś wyszła za mąż. - Teraz przerzucił się także na dzienne wypady? - zadrwiłam. - Nie interesuje mnie to. Nie mów o nim. Działa mi to na nerwy - stanowczo odparła mama. - Może ci pomóc? - zaproponowałam widząc, że matka jakoś nie najlepiej sobie radzi. - Nie trzeba. Kochanie, idź na górę i odrób lekcje. - Nie mamy nic zadane - skłamałam, bym mogła dłużej siedzieć w rozgrzanym od gorącej pary pomieszczeniu . - To idź sobie coś narysuj. - Dobrze, mamo. Przyniosę tu szkicownik - powiedziałam, wiedząc, że mama nie będzie bardzo zadowolona z mojej decyzji. Poszłam do swojego pokoju, było