Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

Tomik poezji "Wieczna Samotność"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Niespełniona" Klęcze na ziemi... Płacząc krzycze do nieba... O pomstę... szczęście utracone...

Łzy przesłaniają mój świat... I widzę, że już zawsze będę sama Sama...

Sny przeminęły... marzenia zmatowiały Nadzieja uciekła, złudzenia razem z nią... Pozostał tylko ból... i niewinność...

Lecz co mi po niewinności? Ja potrzebuje tylko miłości... Ale tego dostać nie mogę...

"Klatka" Miotam się histerycznie Zamknięta w klatce samotności Tracę oddech...

On ze mną nie będzie Na nic moje łzy... Na nic moje sny...

"Biografia" Mam zaledwie 13 lat a mojego życia już nie ma... już się skończyło... stałam się cieniem człowieka... pustą, wypaloną skorupą, nie zdolną by kochać... A wszystko przez miłość... zakochałam się... nieszczęśliwie... on... niby wszystko między nami było w porządku... ale nie wierzyłam, że mógłby mnie pokochać. W końcu jego była dziewczyna była ode mnie 10 lat starsza i miała dziecko... ja sama jestem dzieckiem... tak więc mogłam tylko cierpieć... tylko bezsilnie płakać, patrzeć na niego i udawać, że wszystko jest w porządku. To zaczęło mnie wypalać. Wiele osób uświadomiło mnie, że to nie ma sensu... to co ma sens? Wiele razy przekonałam się, że miłość to jedynie złudzenie, puste, nic nie znaczące słowo. Moje serce zostało tyle razy przez nią zranione... a skoro nie mam już miejsca na sercu, tnę ręce. On jest w moich myślach, snach, marzeniach. Ale tylko tam. To wszystkie sny są takie piękne... my razem... szczęśliwi... zakochani... pocałunki, słowa... tego wszystkiego mi brak. Tęsknota i samotność to jedyne co mi dane... to się nigdy nie zmieni. Może jednak powinnam zginąć? Wtedy nie męczyłabym tych kilku bliskich mi istot swoim narzekaniem. I sama bym się nie męczyła. Bo co mi po marzeniach? One tylko ranią, uświadamiają, że to nie ma sensu. Potem zostaje już tylko żyletka i łzy. I wieczna świadomość, że będę sama. Moja dusza jest wypalona. I przywrócić ją może tylko jedna osoba... on... jego miłość...

"Przepaść" Ciemność, pustkowie Tyle pytań w głowie Błysk żyletki na ręce Krew spływa po ręce Krew rozlewa się wszędzie

Zero uczuć, zero wyrzutów Już mnie nie nęka Tylko ja, śmierć i ciemność Już zaraz dołącze do niego Już zaraz znów będziemy razem

Tym razem już na zawsze Bez żadnych trosk, bez zdrady Od tej pory sami wymyślamy zasady Tylko sekund kilka i znów będę przy tobie

Stoję nad przepaścią śmierci I nie wiem na co czekam Wystarczy tylko zamknąć oczy i skoczyć To nic nie boli

Tylko zamknąć oczy i skoczyć...

"Czy...?" Czy warto szukać miłości? Ona rani gorzej niż ciernie... Czy warto żyć? Życie to samo cierpienie... Czy warto pytać? Prawda tak bardzo rani...

"Wspomnienia" Znów te koszmary mnie nawiedzają... Jego śmierć, jego epilog...

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%