Fantasy · 3 min czytania
Toros- Prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog
7 sierpień 1983
Na skalistej pustyni żar piekł niemiłosiernie temperatura w cieniu- o ile znalazło się gdzieś cień- wynosiła prawie 40ºC, na słońcu było o wiele bardziej gorąco. W jednej ze skalistych jaskiń, gdzie skwar nie był tak dokuczliwy, siedział mężczyzna. W ręce trzymał medalion z wizerunkiem kobiety dosiadającej pegaza- skrzydlatego konia. Obok mężczyzny leżała stara pożółkła kartka, zapisana na niej była przepowiednia jednego z najpotężniejszych magów starożytnych Entonesa. Przepowiedział on, że „Kiedy magowie znajdą drogę do innego wszechświata, złamią barierę, której nikomu nigdy nie udało się pokonać dadzą początek nowej erze. Erze w której magowie będą rządzić całym Torosem. Jednak droga do tej władzy będzie trudna. Dwie strony dążące do tego samego celu, dwie sekty magów skłócone ze sobą, będą walczyć aż jedna z nich osiągnie cel. Zdobędzie władzę i zniszczy przeciwnika”. Do jaskini z lekkim szumem teleportowała się młoda kobieta. Miała na sobie długą, białą suknię przepasaną srebrnym pasem. U boku miała niemal przezroczysty miecz. Jasne, rozpuszczone włosy sięgały jej do pasa. Mężczyzna zauważył ją i wstał. Był wysoki ubrany w białe szaty, które kontrastowały z czarnymi włosami i ciemnymi oczami.…