Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 11 min czytania

Trochę inna bajka AKT I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

OSOBY:

KRÓLEWNA MAJA – pokojówka KRÓLEWNY EDGAR – dzielny rycerz OLAF – rycerz - rozbójnik RYDGIER – zwany Brodaczem, przyjaciel OLAFA POSEŁ – więzień OLAFA i RYDGIERA

Scena podzielona na dwie części. Większą – zajmuje las. Mniejszą – kryjówka KRÓLEWNY, w której mieszka z MAJĄ. W kryjówce tej powinno znaleźć się łoże KRÓLEWNY, skóra do spania dla MAI i stolik z jedzeniem; wystrój skromny, ale wygodny.

AKT I

SCENA 1 (EDGAR)

(Na scenę wchodzi EDGAR. Najpierw powoli chodzi po lesie rozglądając się, potem staje i mówi swój monolog przyjmując cały czas niedbałe pozy.)

EDGAR

Uch! A to sromota! Sromota straszna! Tożeś matko mi zrobiła wstyd przed całą rycerską bracią! Jedynaka tak wygonić z domu, na zbity pysk… Że niby leniwy? Że jedyny rycerz w królestwie, który siedzi teraz w domu? I co z tego? Czy nie jestem zatem najmądrzejszy? Co mnie obchodzi jakaś tam królewna, obrona jej i jej dziewictwa. Żeby ci wszyscy rycerze, których tak, matko, chwalisz, byli na co dzień takimi obrońcami dziewictwa, tom nie zauważył! Ale matka: „Nieeee. Przynieś mi jedną z głów smok albo zgiń jak bohater!”. I łazucz się teraz chłopaczyno od świtu do nocy bez regularnych posiłków i ciepłej pierzyny. A w ogóle to, co ci ludzie sobie myślą? Że co? Że na króla nadaje się jakiś pierwszy lepszy osiłek, który pokona smoka? Co to w ogóle za konkurs jakiś. Króla powinien wybrać naród, a powinien być to taki ktoś, kto jest mądry, niezbyt porywczy i dwa razy się zastanowi zanim coś zrobi. Tylko czy ja znam kogoś takiego? Aaaaaaa…. Znam ja kogoś takiego, znam. Heh… Może i by faktycznie wziąć się na poważnie za tego smoka i zgarnąć nagrodę? Pal sześć królewnę, ale królestwo niczego sobie. O, niech mnie! Chyba źle skręciłem. Gdzie jesteś Smocza Góro? A. Tutaj. Nadchodzę!

(Schodzi ze sceny)

SCENA 2 (KRÓLEWNA, MAJA)

(W kryjówce siedzą KRÓLEWNA i MAJA. Królewna ma długie, rozpuszczone włosy i mały diadem na głowie. Powinna być ubrana jak marzenie małej dziewczynki - w słodkie kolory: róże, fiolety, ewentualnie błękity. KRÓLEWNA siedzi na fotelu, a MAJA stoi za nią i rozczesuje jej włosy.)

KRÓLEWNA Oooooch! Maju! Jaka ja już jestem znudzona. Chyba zaraz popłaczę się z tej nudy! Niechby już, któryś z tych głupich rycerzy, pokonał tego smoka!

MAJA Proszę nie płakać… I przepraszam waszą wysokość, ale jacy oni głupi? Od tygodnia wasza wysokość ich obraża, a oni przecież tacy dzielni i…

KRÓLEWNA Ooooch… Ja na ich dzielność… wiesz co robię. Są durni, bo dają się tak łatwo zabić. Przecie, aby mnie ratować powinni użyć wszelkich możliwych środków: siły, sprytu…

MAJA No, ale przecież każdy chciałby dostać królestwo, więc na pewno…

(Przerywa w pół zdania widząc, że księżniczka zaczyna łkać)

Ale nie… Ja nie to miałam na myśli. Przecie wasza wysokość jest najpiękniejsza na świecie.

KRÓLEWNA Buuuuuuuuuuuuuuuu!!!

MAJA Czy ktoś miał kiedyś tyle serenad opiewających jego urodę?

KRÓLEWNA A Śnieżka?

MAJA Eeeee… tam Śnieżka. Wszyscy uważają te jej zwierciadło za jakiś autorytet. Niech wasza wysokość pomyśli – przeglądały się w nim tylko ona i ta czarownica, i już uważa, że jest niewiadomo jakim fachowcem od kobiecej urody. A poeci nawet nie widząc tej dziewczyny - pach, pach - już wierszydła wysmażyli i od razu najpiękniejsza.

KRÓLEWNA A zauważyłaś kochana taką regułę: Śnieżka umarła – najpiękniejsza, jak ta, taka jedna Aurora, zmarła – też przecudna od razu. Może jak umrę, to mnie ktoś doceni?

MAJA Ależ… Proszę nawet tak nie mówić! Po pierwsze, to one wcale nie umarły, tylko trochę dłużej pospały, a po drugie, to wasza wysokość nie może tyle spać, bo straci czujność, smok ją capnie i tyle z tej historii wyniknie. Są poważniejsze problemy, naprawdę.

KRÓLEWNA Jaka ty jesteś dzielna! Tak się cieszę, że ze mną jesteś. T Tak strasznie tęsknię za rodzicami. Jesteś tutaj moją cząstką dawnego życia.

MAJA Proszę się nie załamywać. Pewnikiem lada dzień ktoś ubije tę piekielną poczwarę i jeszcze na balu urodzinowym Królewny zdążymy zatańczyć. Zje coś wasza wysokość na poprawę humoru?

KRÓLEWNA Chyba żartujesz! Muszę schudnąć do balu! Przez te ukrywanie się przed smokiem - nie spaceruję i czuje, jak mi brzuch rośnie. Jakże ja się zmieszczę w suknię balową?

MAJA Toć król zarządzi uszycie nowej…

KRÓLEWNA A więc naprawdę jestem już strasznie gruba? To na pewno dlatego nikt nie chce mnie uratować! Och! Jest jeden pozytyw – przynajmniej smok się mną naje. Do syta. Nie dotykaj mnie! Idź sobie! Ja tutaj będę sobie siedzieć sama i czekać na śmierć.

MAJA Nigdzie nie idę. Wasza wysokość jest przepiękna – powtarzałam już to tysiąc razy, powtórzę i tysiąc pierwszy. Figurka jak marzenie. A nowa suknia balowa i tak się przyda na taką okazję.

KRÓLEWNA Ale i tak nic nie zjem!

MAJA Trudno. Zjem sama, jak wasza wysokość ciągle taka humorzasta.

(Nakłada sobie jedzenie na talerzyk)

KRÓLEWNA Majeczko… Gniewasz się na mnie?

MAJA Jeśli jest królewna głodna, to jej też nałożę.

KRÓLEWNA Ja tylko… Ty tu ze mną siedzisz, poświęcasz się, a ja jestem taka niedobra…

MAJA Wołu, czy kurczę?

KRÓLEWNA Słucham?

MAJA Wołu, czy kurczę zje, wasza wysokość, na kolację?

KRÓLEWNA Maju, tracę cierpliwość! Słuchaj mnie, kiedy się przed tobą tak korzę!

MAJA…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Trochę inna bajka AKT I — czytnik · opowiadania